3 metody aby pokonać uzależnienie od kawy-Video

Prosto i krótko jak możesz spokojnie pozbyć się uzależnienia od kawy już teraz. Obejrzyj video!

 

Poniżej transkrypcja:

Witaj w video na temat uzależnienia od kawy, a konkretnie tego, jak się go pozbyć.

 

Na początek możesz się zastanawiać „dlaczego w ogóle miałbyś odstawić kawę?”. Przecież ten akurat narkotyk jest łatwo dostępny, stosunkowo niedrogi, zupełnie akceptowalny społecznie a do tego całkowicie legalny.

Nie chcę tutaj wdawać się w dyskusję na temat aspektu zdrowotnego, bo widziałem badania tak samo „za” jak i „przeciw”, więc ustosunkowuję się na tym poziomie neutralnie.  Za to, nie wdając się w dyskusje nad neurofizjologią, bezdyskusyjnie kawa rozregulowuje cykl dobowy, działa analogicznie do hormonu stresu a przede wszystkim jest uzależniająca.

Więc po kolei, co można z tym zrobić? Pierwszą i moją absolutnie ulubioną metodę leczenia uzależnień jest „odstaw”. Metoda jest dość prosta. Otóż więcej nie pijesz kawy, wyrzucasz albo trwale blokuje dostęp do jej zapasów, nie bywasz w kawiarniach i tak dalej. Zasada jest następująca: jeśli nie możesz odstawić kawy od razu, bo coś tam, to wybierasz datę do 14 dni od dziś. Jeśli nie możesz wybrać takiej daty – odstawiasz teraz. Do tygodnia objawów abstynencyjnych i temat z głowy. Oczywiście kawa to nie heroina i po kilku miesiącach przerwy możesz znów z niej czasem korzystać.

Ale naturalnie rozumiem, że nie wszyscy sobie z tym radzą. Można więc załatwić to wolniej. Podmieniasz po prostu kawę na herbatę, kawę zbożową lub inny substytut z niższą albo zerową zawartością kofeiny. Minimalny poziom zmiany to jeden kubek/filiżanka dziennie.

No i oczywiście klasyk do wszystkiego, od wprowadzania dziennika po życie bez prądu, czyli test 30 dni. Szczególnie, jeśli nie czujesz, że masz powody odstawiać kawę na stałe. Po prostu przez ten okres jej nie pijesz. Nie mniej, nie więcej, tylko 30 dni. Ten okres wystarczy, aby minęły objawy abstynencyjne i przyzwyczajenie. I po tym czasie stwierdzasz, czy chcesz do niej wrócić czy nie.

A teraz wybierz jedną metodę i sprawdź jak działa. No i oczywiście jeśli Ci się podobało, to poniżej daj lajka albo jeśli masz jakieś pytania lub opinie, to jeszcze trochę niżej jest pole na komentarze.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 3.7/5 (6 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +2 (from 6 votes)
3 metody aby pokonać uzależnienie od kawy-Video, 3.7 out of 5 based on 6 ratings
Twoi znajomi też mogą skorzystać!
Autor: Jakub Królikowski

12 genialnych kometarzy

  1. Fajny pomysł na wpis.

    Dla mnie video trochę za krótkie.

    Myślę, że jak najwięcej multimedialnych postów, to ciekawie ubogaca bloga :)

    Ale Kuba … „nie bywaj w kawiarniach”?

    To tak jakby odstawienie papierosów robić głównie poprzez „nie utrzymuj kontaktów z innymi palaczami, nie chodź do klubów, uciekaj jak ktoś wyjmie papierosa na ulicy”.

    Zamiast tracić elastyczność przebywania w różnych kontekstach swojego życia lepiej poprzestawiać wszystko wewnętrznie by uzyskać niezależność i by te konteksty nie ciągały nas za żadne sznurki :)

    Wolność następuje w momencie, w którym możemy leżeć na całym kopcu szlugów i nie odczuwać nawet potrzeby buszka :)

    Pozdrawiam!

      (Zacytuj)

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
    • Jakub Królikowski pisze:

      Właśnie testuję różne rozwiązania, więc nie chciałem startować z półgodzinnym filmikiem 😉

      Uważam, że okresowo na czas rzucania czegokolwiek warto utracić każdy możliwy kontakt. Jasne, możemy bawić się w ćwiczenie silnej woli, ale urwanie kontaktu ze środkiem na 2-3 miesiące po prostu zadziała. Też potrafię trzymać plan żywieniowy mając na widoku słodycze, ale gdybym miał z tym problem to nie zaczynałbym z tego poziomu.

      Inna sprawa, jeśli ktoś np. żyje ze sprzedaży bezpośredniej albo MLM na żywo i kawiarnie to jego miejsce pracy, ale liczę że odbiorcy jednak myślą samodzielnie 😉

      Enjoy ;]

        (Zacytuj)

      VN:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
      VN:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0 (from 0 votes)
  2. Jest różnica pomiędzy 2 minutowym a półgodzinnym podcastem :)

    Wydaję mi się, że 5-10 minut to jest optimum. Oczywiście zależnie od masy innych czynników może to nawet być i godzina i będzie świetnie.

    Warto utracić każdy możliwy kontakt, ale często jest to socjalnie „niemożliwe” albo koszty utracenia kontaktu z przedmiotem uzależnienia są relatywnie zbyt wysokie.

    Idąc silnie w ekstremum: odstawiając słodycze przez 3 miesiące nie wejdziesz do sklepu spożywczego? :)

    To również nie jest kwestia silnej woli moim zdaniem.

    Ja zdjąłem sobie wszystkie nałogi w następujący sposób (na przykładzie kawy):
    -pojawia się silna chęć sięgnięcia po kawę, myśl motywująca do sięgnięcia po kawę, entuzjazm
    -obserwuje swój stan wewnętrzny, obserwuję myśli i emocje -> nazywam je, ulatniają się
    -pojawia się negatywna kinestetyka związana z „odmówieniem sobie” kawy, pojawiają się myśli -> obserwuję, nazywam, dostrajam się do zmysłowych odczuć zewnętrznych -> ulatniają się a ja uzyskuje obecność

    Podsumowując:
    Chęci i wewnętrzne przymusy sięgnięcia po kawę po prostu obserwuję, nazywam, koncentruję się na zmysłach i kontynuuje to czym się zajmowałem z pełnym skupieniem.

    etc.itd.itp.

    Ewentualnie robię mapowanie i znajduję wymogi:
    -„bez kawy będę zaspany -- muszę wypić kawę żeby czuć się dobrze”
    -„nie można zacząć dnia bez kawy -- muszę wypić rano kawę żeby mieć dobry dzień” itp.
    -- rozbrajam mentalne wymogi -- uzyskuję akceptację i dostęp do naturalnego, świadomego działania i pełnych wewnętrznych zasobów.

    Jeżeli jakiś wizualny/zapachowy/etc. bodziec zewnętrzny powoduje chęć sięgnięcia po kawę -- uważnie obserwuje ten bodziec.

    Np. na stole leży paczuszka z ulubioną kawą -- w głowie odpala się opowieść jak to cudownie byłoby sobie chociaż jedną mocną kawkę zaparzyć.

    Biorę paczuszkę do ręki i obserwuje ją bez oceniania. Po prostu oglądam dokładnie, wącham, akceptuje wszystkie wewnętrzne myśli i opowieści. Jeżeli silnie przenoszę swoją uwagę na zewnętrzne odczucia zmysłowe to wewnętrzne historie w pewnym momencie się utleniają, kotwice słabną a paczuszka z kawą bez nadanej interpretacji jest dla mnie po prostu takim samym przedmiotem jak słuchawki na moim biurku czy pusta szklanka.

    W ten sposób poprzez świadomą uważność eliminuję ze swojego życia nałóg, rozbrajam związane z nim wymogi i uzyskuje dostęp do naturalnego i racjonalnego działania.

    Jednocześnie nie muszę unikać kontekstów, w których jestem szczególnie wystawiony na kawowe bodźce bo umiem automatycznie na bieżąco świadomie zaobserwować swoje reakcje, kontrolować swoje zachowania i nie dać się porwać impulsom.

    Troszkę się rozpisałem, ale w moim przypadku to działało na absolutnie wszystkie moje nałogi, mam więc nadzieje, że się komuś przyda.

    Jak coś niejasne to z chęcią wyjaśnię :)

    Pozdrawiam!

      (Zacytuj)

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: +1 (from 1 vote)
    • Jakub Królikowski pisze:

      Będę dopracowywał długość, na razie muszę potestować, chill 😉

      To też mówię, że wierzę w pewną samodzielność odbiorcy.
      Wiesz, że nie byłoby aż takim problemem jak sugerujesz nie spotkanie się ze słodyczami? Od niewchodzenia w alejkę po zakupy via net. Ale to już btw ;]

      Nazwanie emocji, stara (i dobra) metoda na obniżenie jej poziomu. Nie twierdzę absolutnie, że to nie działa, nic z tych rzeczy. Sam też tworzę/usuwam nawyki w odmienny sposób.

      Po prostu mam silne przekonanie, że jeśli ktoś jest w stanie przeprowadzić tego typu proces, to nie będzie szukał w internecie informacji „jak odstawić kawę”, ponieważ nie oszukujmy się -- to nie jest trudne jeśli ma się takie zasoby. Nie nagrywałem tego video z myślą o osobach trenujących medytację choćby od miesięcy, do tego zajmujących się od lat rozwojem osobistym, bo byłoby to bez sensu.

      To trochę jak omówić zasady przyjmowania i mieszania sterydów w artykule o „20 zasadach odżywiania i treningu” albo opcje barierowe w „jak zacząć inwestować”. Ci, którzy tego szukają i tak tego nie użyją(albo się pokaleczą) a ci, którzy mogą tego użyć nie będą tego szukać.

      Niemniej jeśli ktoś taki tu dotrze, to ma Twoje rozwiązanie i bardzo dobrze. :)

      Enjoy ;]

        (Zacytuj)

      VN:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
      VN:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0 (from 0 votes)
  3. Batoniki są przy kasie!

    A ze sterydami to prosta sprawa :)

    Pzdr :)

      (Zacytuj)

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  4. L'an-Nu pisze:

    Właśnie rzucam kawę od wczoraj (i papierosy też) i może skorzystam. Jednak póki co opieram się na ,,Nie palę i nie piję, co by nie było”. Swoją drogą, kawę można zastąpić dobrej jakości Yerba Mate, co ja robię na początkowe dni, by się przyzwyczaić do tego, że nagle mam lekkie bóle głowy od nie picia kawy -- naprawdę mocno uzależnia.

    Po prostu już tak mam, że jak się zaprę, to doprowadzam to do końca. Więc się zaparłem. 😉 Chociaż kto wie, jak będzie w tej wydawałoby się łatwej sprawie, bo się może okazać, że będzie cięższa niż pozornie mogłoby się wydawać.

      (Zacytuj)

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
    • Jakub Królikowski pisze:

      „Odstaw” to naprawdę fajna metoda jeśli umie się trzymać postanowienia 😉

      Yerba jest fajnym wynalazkiem, acz ciężko mi się ustosunkować czy nie ma przypadkiem tego samego zestawu „przeciw” co kawa.

        (Zacytuj)

      VN:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
      VN:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0 (from 0 votes)
  5. Gosia pisze:

    Dlatego jestem wdzięczna mojemu facetowi, który „odzależnił” mnie od kawy. Kawę piłam aa dobre 15 lat, po kilka filiżanek dziennie, bo miałam morderczo niskie ciśnienie i na mnie nie działała (tak myślałam), a zresztą przeszłam na rozpuszczalną. Od kilku lat za robienie kawy odpowiedzialny był mój najdroższy, bo robił smaczniejszą do mojej, sęk w tym, że któregoś ranka zabrakło kawy, chłop się nie przyznał i zrobił mi inkę. Nie poczułąm różnicy, bo w tym samym czasie odzwyczajałam się od cukru i wszystko smakowało mi tak samo gorzko i obrzydliwie. Po tygodniu mój genialny facet przyznał się, że jadę na „ince”. Oczywiście, miałam typowe objawy odstawienia, ale myślałam, że atakuje mnie grypa, pogoda też była do kitu :) Ale skoro przeżyłam tydzień bez kawy i nie padłam trupem, postanowiłam kontynuować odwyk.
    Od tej pory minęło już 2 lata, na kawę nie chcę patrzeć ze strachu przed ponownym uzależnieniem. Piję Inkę, trudno :) A ciśnienie tajemniczo mi się samo podniosło i nie wstasję rano jak trup. Grunt to zacząć!
    A po kawie rok temu rzuciłam palenie i też żyję :)
    A to omijanie kafejek i miejsc, które kojarzą się z nałogiem, to bardzo dobry pomysł, zwłaszcza dla osób z uzależnieniem „towarzyskim” picia, czy palenia. Czasem starczy 3 tygodnie, to nie tak długo, można chodzić dla odmiany na łączkę wąchać rumianek 😀

      (Zacytuj)

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
    • Fajna metoda odstawiania komuś kawy 😀 Poważnie, pozdrów go, strasznie podoba mi się motyw podawania komuś tydzień placebo, żeby zerwać uzależnienie.
      Jak przestajemy psuć organizm, to on przeważnie zaczyna działać. Sprytny jest 😉
      Dzięki za pierwszy komentarz i zapraszam do kolejnych :)

      Enjoy ;]

        (Zacytuj)

      VN:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
      VN:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0 (from 0 votes)
  6. kromkachlebowy pisze:

    ok ok ale… jaka kawa jest każdy wie, ale nazywanie jej narkotykiem, co miało miejsce we wstępie jest chyba już drobnym naciągnięciem.
    ps od 2 m-cy nie piję, po błogich 10 latach mile spędzonego „ćpania” kawy 😉

      (Zacytuj)

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
    • Nazywam narkotykiem wiele rzeczy. W moim słowniku nie jest to zresztą w żaden sposób piętnujące określenie. Po prostu po polsku brakuje mi słowa „drug”, którym mógłbym opisać glukozę, kofeinę, LSD, heroinę i prozak :) „Substancja psychoaktywna” to nie to. Jeśli zwracasz uwagę na słówka, to pewnie wiesz co mam na myśli 😉

      2 miesiące powinny Cię już oczyścić od strony chemicznej i aktywowania nawyków w codziennych sytuacjach, więc zwracaj uwagę na „bardzo kawowe” okazje i powodzenia.

      Enjoy ;]

        (Zacytuj)

      VN:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
      VN:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0 (from 0 votes)
  7. Aurile pisze:

    Kawa to jest jedno z tych uzależnień, które w odopowiednich ilościach warto posiadać 😉

      (Zacytuj)

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Connect with Facebook