Sen Polifazowy – Dzień 6

Wpis odnosi się do Projektu I – Sen Polifazowy

Tym razem bez przysypiania. Dość… normalny dzień.

Od północy do rana utrzymywałem się praktycznie cały czas siłą. Kilka budzików, chodzenie w kółko, ten klimat. Aż nagle…

O 7 rano, bez żadnego sensownego powodu (nie po drzemce, nic z tych rzeczy) w ciągu 10 min zacząłem funkcjonować normalnie. Zegar biologiczny jest niesamowity.

Przez resztę dnia byłem wydajny, potrafiłem się kontaktować z ludźmi.

Około 13 musiałem przysnąć. Nie mam pojęcia ile to trwało, ale raczej krótko (kilkanaście-kilkadziesiąt minut). Tak czy inaczej z tego powodu zrezygnowałem z 2 kolejnych drzemek – pewnie za dużo, ale tzymałem się bez żadnego problemu.

Do północy pozostałem aktywny.

I oczywiście nadmierna pewność siebie…

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 5.0/5 (1 vote cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0 (from 0 votes)
Sen Polifazowy – Dzień 6, 5.0 out of 5 based on 1 rating
Twoi znajomi też mogą skorzystać!
Autor: Jakub Królikowski

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Connect with Facebook