Sen Polifazowy – Dzień 4

Wpis odnosi się do Projektu I – Sen Polifazowy

Zaczyna się robić niefajnie. O ile są okresy w których funkcjonuję dobrze, to są też takie, w których przegrywam z własnym organizmem na sposoby, które nie sądziłem, że są w ogóle możliwe.

Po drzemce o północy zapytałem na forum polifazowych czy przechodzić już na Ubermana. W skrócie – jednak jeszcze nie. Pytałem, ponieważ byłem zbyt wyspany w aktualnym planie.

Potem ni stąd ni z owąd mam dziurę w pamięci jakoś od 2:40 do 04:05, kiedy się budzę. Po analizie budzików, software itd. spałem w najgorszym wypadku 3:15-04:05. 50min, nie tak źle. Biorąc pod uwagę w jakim stanie się obudziłem, to położyłem się celowo, tylko tego nie pamiętam(!).

Odczekałem do 08:00. Swoją drogą po tym blackout czułem się niesamowicie odświeżony. Cóż, trochę szkoda, bo muszę z tym walczyć każdym sposobem.

Przez resztę dnia straciłem tylko jedną drzemkę. Poza tym wszystko bardzo dobrze.

Aż znów, kolejny dzień pokaże, że organizm ma niesamowite narzędzia, jeśli naprawdę czegoś chce.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 5.0/5 (1 vote cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +1 (from 1 vote)
Sen Polifazowy - Dzień 4, 5.0 out of 5 based on 1 rating
Twoi znajomi też mogą skorzystać!
Autor: Jakub Królikowski

jeden genialny komentarz

  1. johanna pisze:

    kontroluj, żebyś się nie wykończył

      (Zacytuj)

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Connect with Facebook