Po co komu prawda?

Zastanawiałeś się kiedyś na poważnie, po co chcesz mieć prawdziwe poglądy?

Photo by seanmcgrath

Ok, prawdziwy pogląd w kwestii „ile pali mój samochód” albo „która godzina” ma rzeczywiście pewną wartość. Pozwala Ci lepiej przewidywać i planować. Acz też do pewnych granic – znam ludzi, którzy mają przestawione zegarki aby się nigdy nie (albo zawsze) spóźniać.

Naprawdę, naprawdę, naprawdę – nie musisz mieć poglądów zgodnych z otoczeniem.

Im głębiej wchodzisz w interpretacje i oddalasz się od świata zewnętrznego tym większa powstaje przepaść, między tym co jest prawdziwe, a tym co jest użyteczne.

„On uważa, że jestem głupi” – abstrahując zupełnie od tego, czy to zdanie w ogóle ma sens zobaczmy ile w nim interpretacji. Mamy Onego. Teraz interpretujemy, że Ony ma o nas jakąś opinię i na dodatek, że ta opinia mówi, że jesteś głupi. Cóż, to jeszcze nic strasznego – najwyżej poczujesz się źle, bywa.

Za to pociąga za sobą mniej przyjemne konsekwencje. Zaczynasz się zachowywać tak, aby udowodnić Onemu, że głupi nie jesteś. Więc zaczynasz zwracać uwagę na to kiedy Cię ocenia i zachowujesz się tak, aby sprawić jakieś wrażenie. A im bardziej usiłujesz sprawić jakieś wrażenie, tym mniej zajmujesz się osiąganiem własnych celów.

Załóżmy teraz, że nie przyjmiesz tego przekonania. Nawet jeśli Ony uważa, że jesteś głupi, to zachowujesz się tak, jakby uznawał Cię za mądrego. Być może go przekonasz, że tak jest a być może nie – zakładam, że masz podstawowe pojęcie o kreowaniu wizerunku i jednak skuteczniejszy byś był starając się to zrobić. Za to na pewno będziesz realizować tylko swoje cele.

Przecież staranie się i dążenie zakłada, że czegoś nie masz. W tym wypadku opinii Onego, że jesteś mądry. Nie możesz dążyć do czegoś, co już masz.

Nowe kryterium

Potrzebujesz nowego systemu doboru przekonań. Życie to nie szkoła ani studia – nie ma sensu szukać jedynej poprawnej odpowiedzi.

Żeby wprowadzić nowy system przyda Ci się stabilny system wartości i celów. Jak powiedział Seneka Młodszy

„Gdy nie wiesz, do którego portu płyniesz, żaden wiatr nie jest dobry.”

Dopóki nie określisz czego chcesz, pozostajesz skazany na motanie się między szukaniem „dobrej odpowiedzi” a walką o opinię innych.

Jakie proponuję kryterium? Użyteczność, naturalnie.

Użyteczność nie jest prostym kryterium. Użyteczność zawsze wymaga kontekstu. Będziesz musiał odnieść decyzję do swojego życia za każdym razem. Spójrz:

Jest godzina 14. Jaką warto mieć opinię? Że jest godzina 14.

Jest godzina 14. Pociąg na który nie chcesz się spóźnić jest o 16. Zawsze spóźniasz się 10min. Jeśli pojawią się korki to zablokują Cię na 15 min. Jaką warto mieć opinię? Jeśli ten pociąg jest ważniejszy, niż ryzyko że 15 min będziesz siedzieć w nim bez celu(albo z książką), to warto przyjąć, że jest 14:25, jeśli nie to że jest 14:10.

On uważa, że jesteś głupi. Jaką warto mieć opinię? Że On uważa, że jesteś głupi.

On uważa, że jesteś głupi. Chcesz zdobyć awans. Twój przełożony promuje bardzo mocno opanowanie. On jest Twoją jedyną konkurencją do tego stanowiska. On łatwo irytuje się, kiedy osoby uznawane przez niego za głupie nie zauważają, że ma o nich taką opinię. Jaką warto mieć opinię? Żeby dostać awans warto przekonać szefa, że On jest niestabilny emocjonalnie w sytuacjach stresowych. Korzystając z tego, że prowadzicie wspólnie projekt bezpośrednio nadzorowany przy przełożonego warto wkurzyć Onego. Warto uznać, że On uważa, że jesteś mądry.

Takie działanie wymaga też sporego zaufania do siebie. Żeby spokojnie zapomnieć o tym, że decydowałeś mieć inną opinię wbrew poprzedniej ocenie, musisz ufać, że „dawny Ty” dobrze ocenił sytuację. Inaczej cały czas będzie krążyć po Twojej głowie „ale tak naprawdę, to”.

Kiedy „użyteczne” jest blisko „prawdziwe”.

W jakich sytuacjach to co Ci się opłaca myśleć jest bliżej tego jak jest?

  • – Kiedy jesteś w stanie ocenić sytuację. Jeśli nie masz pojęcia o czytaniu ludzi (nie, 30 lat życia nie daje tej umiejętności, polecam konkretny trening) to przyjmij, że nie wiesz co o Tobie myślą. W takiej sytuacji dobieranie poglądów na podstawie tego, co wydaje Ci się bliższe prawdy mija się z celem.
  • – Kiedy umiesz wykorzystać wiedzę. Jeżeli słabo kontrolujesz emocje, nie potrafisz sterować wizerunkiem i wpływać na innych nie warto zastanawiać się, co naprawdę o Tobie myślą. Jeśli nie potrafisz naprawić samochodu, to nawet jeśli możesz ustalić co jest nie tak, to lepiej zadzwoń po pomoc i wykorzystaj ten czas na coś, na czym się znasz.

Natomiast jeśli jesteś specjalistą w dziedzinie, to warto ustalić jaka jest sytuacja. Wiesz, jak sprawdzić swoją wiedzę i co z nią zrobić – wtedy warto, aby była ona blisko prawdy świata zewnętrznego. Nawet, jeśli zamierzasz wykorzystać ją w jakiś pokrętny sposób (patrz przypadek awansu) ;).

 

  • – Kiedy sytuacja ma znaczenie. Tu wchodzimy na trochę wyższy poziom. Wezmę przykład z mojej dziedziny, odnieś go do siebie.

Czy opłaca mi się zweryfikować czy przypadkowo poznana osoba mnie lubi? Jeśli nie wpisuje się ona w moje cele to zwykle nie – zmodyfikuję postrzeganie tak, aby poprawić swoją samoocenę, żeby dać użyteczniejszy mi obraz dla osób trzecich, uruchomię dowolny proces automatyczny, aby nie marnować zasobów poznawczych i czasowych.

Jeśli to nie byłaby przypadkowa osoba, tylko powiedzmy inwestor albo klient coachingu, to opłaca mi się zaprząc wszystkie siły, zasoby i nie zajmować się niczym innym w wolnym czasie (tak, w rozmowach jest mnóstwo wolnego czasu) tylko na przemian wchodzić w uptime i downtime żeby dokładnie skalibrować swoje zachowanie do celu, który mam osiągnąć.

 

Jakie dostrzegasz w społeczeństwie niepotrzebne przekonania tego typu?

 

P.S.

Jeśli spodobał Ci się artykuł, to nie ukrywaj tego przed światem i kliknij „Lubię to” albo „G+” simple smile Po co komu prawda?

P.P.S.

Po przyswojeniu tego artykułu zajrzyj do Zarządzania Wspomnieniami.

 

 

 

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 5.0/5 (1 vote cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +1 (from 1 vote)
Po co komu prawda?, 5.0 out of 5 based on 1 rating
Twoi znajomi też mogą skorzystać!
Autor: Jakub Królikowski

5 genialnych kometarzy

  1. Dionizos pisze:

    „Jest godzina 14.
    Zawsze spóźniasz się 10min. Jeśli pojawią się korki to zablokują Cię na 15 min.
    …warto przyjąć, że jest 13:35”

    A nie 14.25? 😉

    Poza tym jak zwykle świetny art.

      (Zacytuj)

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
    • Jakub Królikowski pisze:

      Bezdyskusyjnie punkt dla Ciebie! 😀
      Poprawione i dzięki 😉

        (Zacytuj)

      VN:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
      VN:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0 (from 0 votes)
  2. Przemek pisze:

    Mógłbym prosić o nakierowanie na więcej informacji na temat „czytania ludzi” ?

    Pozdrawiam

      (Zacytuj)

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
    • Na początek klasyczne materiały o mowie ciała, dużo ŚWIADOMEJ i CELOWEJ interakcji z ludźmi. Potem to praktycznie całą psychologia, włącznie z rozwojówką, psychoanalizą, mikroekspresją i co tam jeszcze -- zależnie od tego, co dokładnie chcesz umieć wyłapywać.

      Enjoy ;]

        (Zacytuj)

      VN:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
      VN:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0 (from 0 votes)
  3. Piotr Enhap pisze:

    Tak, i mam kilka kwestii do omówienia.

    Np. co na to nieświadomość? Od dawna próbuję się przekonać, żeby myśleć, że jestem fajny i że dziewczyny chcą seksu, ale jakoś tak się dość ostro blokuję. „nie podejdę, bo przecież nic z tego nie wyjdzie”

    Ciekawa rozkmina, bo to rzeczywiście wychodzi z jakichś przekonań. Powiedzmy mam opinię, staram się mieć -- „ona na jakimś poziomie na pewno uważa mnie za fajnego/mądrego” lub bardziej popularne „ona uważa mnie za ładnego/jest podniecona/ma na mnie ochotę” no tylko w tym momencie się średnio zachowuje.

    Rozbrajam to ostatnio tak: „Chcę, żeby mi pokazała, że ma na mnie ochotę”. Czyli czekam na kontekst, żeby nie wyjść na zboczeńca i żeby mnie nikt nie zabił. „Boję się, że mnie zrani bo jest taka fajna”, lub „nie chce mi się narażać bo nie jest wystarczająco fajna”. No i mało dziewczyn przechodzi do kolejnego etapu, podejścia i zagadania, bo nie jest w grupie tych „na moim poziomie fajnych, żebym im coś dał”. I trudno tu o bycie bliskim prawdy, trzeba by było ją sprawdzić, a idę dalej.

    Ale ostatnio nawet rozbroiłem kilka rzeczy, np. zgrywanie głupka (broniłem się przed byciem wyśmianym), czy właśnie ochota na seks (jest ale okazują to na swój sposób)

    Dzięki, kolejny dobry artykuł :)

      (Zacytuj)

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Connect with Facebook