Po Co Ci Oni

Czy z każdej relacji, w której się znajdujesz, uzyskujesz jakąś korzyść? Zastanów się nad tym przez chwilę. Utrzymywanie relacji, na których tylko tracisz jest głupie.

Najskuteczniejszą metodą pozbywania się problemów jest trwałe usuwanie ich źródła. Jeżeli źródło przynosi Ci jakieś korzyści, to musisz najpierw ocenić sytuację, ale jeśli jest czystym kosztem – sprawa jest bardzo prosta.

Po Co Ci Oni?

A to już czwarta część kursu!

Czytaj dalej…

 

 

 

 

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 5.0/5 (1 vote cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +1 (from 1 vote)
Po Co Ci Oni, 5.0 out of 5 based on 1 rating
Twoi znajomi też mogą skorzystać!
Autor: Jakub Królikowski

3 genialnych kometarzy

  1. xaero212 pisze:

    Bardzo dobry tekst, który sporo daje do myślenia. Według mnie to jest bardzo zdrowe myślenie.

    Mówi się: „(…) ale to przecież Twój ojciec”. Ale co z tego? Warto pamiętać o tej zasadzie w życiu. Nie dać się wykorzystywać.

    Często jest to mylone z byciem chamskim czego kompletnie nie rozumiem. Może jakieś tipy jak sobie radzić z takimi ludźmi Jakubie? Większość osób twierdzi, że jaka by nie była osoba z rodziny, powiedzmy siostra, to to w końcu siostra więc trzeba ją znosić / pomagać, nawet jeśli jest ta osoba tak upierdliwa, że relacje z nią to dokładna odwrotność przyjemności.

    Przecież to skrajna bzdura.

      (Zacytuj)

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
    • Osobiście wolę ludzi wymieniać niż zmieniać jak chodzi o moje bezpośrednie otoczenie i to właśnie polecam. Nie jest to w końcu przyczyna problemów w relacjach z szefem, wykładowcą czy klientem.

      Jak koniecznie chcesz komuś zmieniać poglądy, to robisz to jak przy każdym innym. Tylko nie wchodź na dyskusje o wartościach(rodzina jest nieważna), tylko na przekonania (np. granice pojęcia rodzina, albo znajdź jakiś bardziej ogólne pojęcie, które rodzina reprezentuje). Niemniej uważam, że to nieefektywne i nadaje się najwyżej na hobby.

      Enjoy ;]

        (Zacytuj)

      VN:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
      VN:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0 (from 0 votes)
    • xaero212 pisze:

      Jakub Królikowski:
      Osobiście wolę ludzi wymieniać niż zmieniać jak chodzi o moje bezpośrednie otoczenie i to właśnie polecam. Nie jest to w końcu przyczyna problemów w relacjach z szefem, wykładowcą czy klientem.

      Jak koniecznie chcesz komuś zmieniać poglądy, to robisz to jak przy każdym innym. Tylko nie wchodź na dyskusje o wartościach(rodzina jest nieważna), tylko na przekonania (np. granice pojęcia rodzina, albo znajdź jakiś bardziej ogólne pojęcie, które rodzina reprezentuje). Niemniej uważam, że to nieefektywne i nadaje się najwyżej na hobby.

      Enjoy ;]

      Jaka jest różnica między wymieniać a zmieniać jeśli chodzi o ludzi? Wygląda na to samo.

      Tzn ogólnie przyznam się szczerze boli mnie takie traktowanie ludzi jak wymienialnych robotów. Dlaczego? Bo wg mnie to prowadzi do tego, że nawet jeśli w b. fajnej osobie, przynajmniej jedna mała rzecz mi się nie spodoba już się do tej osoby zniechęcam. Po co wałkować problem skoro można tą osobę wymienić? Przykre ale prawdziwe. Oczywiście również mówię o otoczeniu.

      Z tym zmienianiem poglądów nieco źle się wyraziłem. Już tłumaczę do czego zmierzałem. Jak rozwiązać powiedzmy taką sytuację: ‚nie mogę normalnie funkcjonować totalnie ignorując osobę z mojej rodziny ponieważ muszę z nią mieszkać. Innymi słowy chcę ‚wyrzucić’ postępowania tej osoby z moich myśli i życia ale nie mogę ponieważ ta osoba cały czas w moje życie/otoczenie ingeruje’.

        (Zacytuj)

      VA:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
      VA:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0 (from 0 votes)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Connect with Facebook