Ludzie jak psy

Zastanawiałeś się kiedyś jak w dłuższej perspektywie najwygodniej sterować ludźmi? Bez owijania w bawełnę, cackania się i babrania w sztuczkach na każdym kroku.

Prawie wszystkie opracowania jakie można spotkać w temacie tworzone są w 2 nurtach:

1.Bezpośredni wpływ tu i teraz. Czyli chwilowe zamieszanie w głowie aby druga strona złożyła podpis na umowie, zgodziła się na wejście do Twojego mieszkania czy dała Ci zniżkę w sklepie. Tutaj pakuje się całą lingwistykę, hipnozę konwersacyjną itp.2.Zdobywanie przyjaciół w strategii win-win. Czyli powodowanie aby klient kupował u nas za każdym razem bo nas lubi, partner chciał być z nami czując spełnienie a wszyscy zgadzali się na przysługi. Głównie reguła wzajemności i sympatii.

Oczywiście znajomość tych technik jest wręcz nieopisywalnie pomocna w życiu. Ale czy można to wszystko usprawnić, przyspieszyć? i bawić się przy tym o wiele lepiej? 😉

Widziałeś na pewno jak ludzie podążają za przywódcami wojskowymi, religijnymi, politycznymi. Jak stopniowo uzależniają się na tyle, aby wykonać dowolnie absurdalne polecenie. Oczywiście pełen schemat takich zachowań jest bardziej skomplikowany, ale dostaniesz podstawowe narzędzie, które podniesie niewiarygodnie Twoją skuteczność i jest proste w użyciu.

Cała sztuka sprowadza się do wydawania poleceń i oceniania.

Ale jak to? Przecież ludzie nie cierpią wydanych wprost komend i nienawidzą być oceniani!

Teoretycznie. Ale można ich wytresować i to bardzo łatwo. Nie mówiąc o tym, jak w takiej sytuacji podnosi się skuteczność zachowań z pierwszego i drugiego nurtu.

Więc jak dokładnie tego używać?

Należy pamiętać o kilku prostych i dość naturalnych regułach:

Im bardziej pozytywna ocena tym chętniej ludzie się jej poddadzą. To dość oczywiste, mało osób odrzuci mocno uargumentowany komplement w dziedzinie w której czują się dobrze.

Im bardziej ukryta komenda tym chętniej ludzie się jej poddadzą. Znów dość jasne, „przepraszam, czy mógłbyś zwolnić miejsce, bo bardzo się spieszę” jest prostsze do przełknięcia niż „przesuń się”.

Im mniejsze zadanie tym chętniej ludzie je wykonają. Człowiek chętniej odsunie krzesło, wstanie i coś Ci poda jeśli podyktujesz mu czynności podając kolejne kiedy będzie kończył niż jeśli każesz mu to zrobić w całości.

Ok, to wszyscy wiemy. Więc na czym polega sztuczka? Na możliwie szybkim i stałym podnoszeniu jawności i rozmiaru zadań oraz obniżaniu ocen (głównie przez obniżanie „domyślnego” poziomu emocji oraz obniżanie częstości wystepowania pochwał. W miarę możliwości nie poprzez kary. Odsyłam do wszelkich opracowań baehawiorystów oraz do… podręczników tresury psów).

Daje nam to 2 najważniejsze korzyści:

Jest wygodne i szybkie. Wydawanie ludziom bezpośrednich komend i nie nagradzanie ich za wykonanie zadania jest absurdalnie praktyczne.

Pozwala wymusić na nich niesamowite rzeczy. Kiedy osobie nawykłej do wykonywania bezczelnie wydawanych komend bez niczego w zamian podamy ukrytą sugestię i wykonanie jej elementów będziemy mocno nagradzać zrobi znacznie, znacznie więcej.

Dlaczego to działa?

Możemy zacząć od behawiorystyki. Wszystkie zwierzęta, w tym ludzie, dobrze reagują na pozytywne wzmocnienie, czyli nagrody. Oczywiście nie ma znaczenia rzeczywista wartość nagrody, ale to jaką wartość ludzie jej przypiszą. Komplement od przypadkowej osoby może oczywiście wydać się mało zachęcający dla osoby o unormowanym poczuciu własnej wartości, ale należy pamiętać że osoby bez jakiejkolwiek luki w zaspokajaniu wartości to rzadkość. Ale co zrobić z tymi bardziej wytrwałymi?
Stosujemy regułę autorytetu opisaną przez Cialdiniego. Jeśli ktoś będzie uważał nas za ważną osobę wyżej będzie cenił nasze pochwały. I tu pojawia się najpiękniejszy element całego modelu: jak przekonujemy kogoś, że jesteśmy autorytetem?
Otóż nie wymaga to od Ciebie żadnej dodatkowej pracy poza trzymaniem się ogólnego wzorca! Kiedy dajesz osobie pierwszą pochwałę robisz pierwszy krok do przyzwyczajenia jej, że dajesz pochwały. Czyli oceniasz ją. Jeśli oceniasz, to jesteś autorytetem. Jeśli jesteś autorytetem to masz prawo oceniać. Koło się zamyka.
Najważniejsze jest trafienie choćby jedną pochwałą i to tak szybko jak to możliwe. Jak wszystkie techniki, szczególnie te oparte na narzucaniu ról, ta oczywiście również lepiej działa na nowe znajomości, ale można ją zastosować zawsze.


Zanim użyjesz tego na wszystkich nowych znajomych zastanów się, jak Ty byłeś dotąd tresowany i przez kogo?

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 4.3/5 (12 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +3 (from 5 votes)
Ludzie jak psy, 4.3 out of 5 based on 12 ratings
Twoi znajomi też mogą skorzystać!
Autor: Jakub Królikowski

14 genialnych kometarzy

  1. paulina pisze:

    Na możliwie szybkim i stałym podnoszeniu jawności i rozmiaru zadań oraz obniżaniu ocen (głównie przez obniżanie ?domyślnego? poziomu emocji oraz obniżanie częstości wystepowania pochwał.

    Szef. Tyle, że to nie sprawdza się na dłuższą metę. Najpierw wychodzisz z siebie i stajesz obok, potem nie widzisz efektów, więc olewasz. Polecenia i pochwały powinny być wyważone. Nie można też pozwolić sobie na traktowanie ludzi na zasadzie równi i równiejsi, jeśli chce się budować autorytet. Krytyka powinna być mocno osadzona w rzeczywistości.

      (Zacytuj)

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
    • Jakub Królikowski pisze:

      Sprawdź 😉
      Równi i równiejsi to kwestia tego, co będą widzieć, całkiem inna sprawa i nie o tym tutaj. Dość wspomnieć o ludziach z syndromem zbawiciela, którzy są świetnym dowodem że można robić i robić bez efektów dostając baty od świata i działać dalej.

      Co do wyciskania z ludzi 260% to naprawdę możliwe. Pomyśl o nałogowych hazardzistach. I w miejsce jednorękiego bandyty wstaw siebie:)

        (Zacytuj)

      VN:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
      VN:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0 (from 0 votes)
    • paulina pisze:

      Pewnie, że sprawdzę :):)

        (Zacytuj)

      VA:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
      VA:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0 (from 0 votes)
  2. Olaf Baranowski pisze:

    Odnoszę wrażenie, że jesteś po ciemnej stronie mocy.

      (Zacytuj)

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 5.0/5 (1 vote cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  3. Hell-ena pisze:

    Ja bylam tersowana przez jedna z moich przyjaciolek. Sprawa wyglada tak, ze to ja zawsze musze sie pierwsza odzywac, satarc sie utrzymac kontakt, przy spotkaniu zawsze robie to co ona chce. (Troche podobnie wyglada to z moim chlopakiem). Ale na kontakcie z ta kolezanka bardzo mi zalezy, bo mieszkam za granica i juz niewiele stalych kontaktow mi pozostalo. Wiec, jak sie oduzaleznic od takich relacji?

      (Zacytuj)

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
    • Moje osobiste doświadczenie (i doświadczenie osób, którym pomagałem. I osób, które mnie uczyły. I osób, którym pomgały osoby, które mnie uczyły. I doświadczenie osób, których książki czytałem itd.) jest takie, że zmienianie raz określonej toksycznej relacji jest ekstremalnie trudne.
      Osoba ma swój status quo, który jej odpowiada. Po co miałaby dać się zmienić?

      Jest jednak kilka możliwości. Jeśli osoba nie robi tego celowo i też zależy jej na kontakcie z Tobą, to może po prostu nie wiedzieć o tym, że istnieje jakiś problem. Pomyśl o tym z jej perspektywy: cały czas zachowujesz się w ten sam sposób i jesteś zadowolona -- skąd miałaby wiedzieć, że coś jest nie tak?
      „Powiedz jak się z tym czujesz, wyjaśnij czego oczekujesz” brzmi banalnie, ale rzeczywiście ma sens. Musisz tylko pamiętać, że mówisz o tym jak Ty się czujesz, a nie jak czujesz się przez nią („Denerwuję się, kiedy robisz X” a „Denerwujesz mnie, kiedy robisz X” to spora różnica) i wiedzieć dokładnie czego oczekujesz.

      Jeżeli natomiast chcesz zerwać relację (dobry wybór najpewniej) to uwaga: zrywasz relację. Kropka, to wszystko. To nie jest heroina ani sztuczna nerka, żeby odstawianie mogło Cię zabić. Dla lepszego radzenia sobie z nastrojem może się przydać:
      Usuwanie Fobii -- tak naprawdę, to po prostu obniżanie reakcji emocjonalnej na cokolwiek
      Przerywanie Stanu -- dość „doraźne”
      oraz ogólnie, spora część działu NLP na stronie.

      Enjoy;]

        (Zacytuj)

      VN:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
      VN:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0 (from 0 votes)
  4. Jan pisze:

    Czy w takim razie dobrym przykładem ten model byłoby:

    To była świetna, dobrze pokierowałeś klientem i złożył u nas zamówienie. Czy wobec tego mógłbyś przeprowadzić jutro o 10 więcej rozmów?

      (Zacytuj)

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
    • Ciężko akurat tę zabawę sprowadzić do komunikacji werbalnej w obrębie jednej rozmowy.

      Jeśli potraktujemy to jako skrócony opis modelu dobre zachowanie->pochwała->nowe zadanie(->pochwała) to tak. Przy czym kluczowe jest regulowanie rozmiaru hoop’ów (za nic nie wiem, jak nazwać te koła, przez które skaczą zwierzęta w cyrku) -- tutaj jest to mało subtelne, bo skok pomiędzy jedną rozmową a dziesięcioma jest dość duży. Oczywiście w relacji stricte zawodowej to może przejść, a jak ktoś będzie miał parcie na osiągi to nawet nie zauważy 😉 Tylko jeśli chcesz ogólnie zwiększać posłuszeństwo a nie realizację zadań, to warto robić to między kontekstami i nie sugerować związku („Świetna robota, jestem pod wrażeniem. Swoją drogą, możesz przynieść jutro pączki?”).

      Enjoy ;]

        (Zacytuj)

      VN:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
      VN:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0 (from 0 votes)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Connect with Facebook