Jak Irytujący Kretyni Mogą Podnieść Twoją Produktywność

Świat wolny od przeszkadzających idiotów byłby pięknym miejscem.

Podobnie świat z latającymi deskorolkami.

Do czasu aż powstaną musisz sobie jakoś radzić z takim, który już jest.

Photo by JD Hancock

O ile latające deskorolki w końcu będą w modzie, o tyle na obudzenie się w świecie wolnym od idiotów nie mamy się raczej co nastawiać.

Skoro doczytałeś do tego miejsca, to pewnie już wiesz że problem jest w Tobie a nie w nich 😉

Ile można…

Naturalnie warto wziąć na początek pod uwagę metody skupione jednak na pozbywaniu się ich z otoczenia. Można utrudniać im dostęp, albo ignorować ich w każdy możliwy sposób. Wierzę, że podobnie do mnie najchętniej postawiłbyś na uczenie awersyjne, ale niestety nie zawsze można razić głównego zainteresowanego prądem.

Ostatnio jednak napływ (głównie)ludzkich przeszkód przekroczył u mnie dopuszczalne granice i musiałem wymyślić coś trochę bardziej kreatywnego.  Przez pewien czas można walczyć ze światem i go tresować, ale w którymś momencie świata robi się  po prostu za dużo.

Nieproduktywne przerwy wydają się mieć wspólną tylko jedną cechę: są krótkie. Poza tym wszystko co ich dotyczy jest zupełnie losowe – w najlepszym wypadku musisz zmienić punkt skupienia uwagi, a to zawsze największy koszt.

Do czego możesz to wykorzystać

Najwyżej na liście priorytetów mamy więc skupienie się z powrotem na tym, co rzeczywiście nas obchodzi. I tutaj znalazłem punkt zaczepienia, żeby jakoś zutylizować dla samego siebie występowanie tego typu utrudnień (nie wiem jak Tobie, ale mnie potraktowanie ludzkich przeszkód jako bezmyślnego elementu przyrody, nad którym udaje się zapanować podobnie jak nad żywiołami znacząco poprawia nastrój ).

Nie oszukujmy się, nie jesteś skupiony od samego rana do nocy. Po prostu nie ma takiej opcji. Czasem zwrócisz uwagę na fejsa, czasem wygra YouTube, czasem uznasz że czas oddzwonić, whatever. Jeśli umiesz pracować umysłowo 8-12h bez przerwy to opowiedz mi jak to robisz.

Nie odnajdę w tej chwili źródeł, ale kiedyś trafiłem na wyniki badań sugerujące, że statystyczny pracownik pracuje 15-20min na godzinę. Freelancerzy/przedsiębiorcy dla odmiany pracują 4-6 h dziennie odnosząc wrażenie, że to 12-16h. To wyjątkowo pokaźne „drobne straty czasu”.

Jak korzystać z przeszkód

Warto byłoby więc jakoś ograniczyć te przerwy. „Będę skupiony na pracy” w ramach mantry sprawdza się kiepsko. Pomodoro Technique jest niezłym rozwiązaniem, jeśli możemy podzielić zadania na 20minutowe bloki – choćby tworzenia wpisów się nie da, a rozciąganie bloków ponad 30 minut zaczyna mijać się z celem.

Na szczęście jednak otoczenie pełne kretynów i wydarzeń losowych pozwala nam rozwiązać problem inaczej. Dostajemy od świata przypomnienia o powrocie do swoich zadań. I tak przerwą nam pracę (jak timer Pomodoro), prawda?

Zostaje tylko troszkę się wytresować. Wykorzystaj technikę szybkiego tworzenia nawyków aby stworzyć 2 wzorce:

1. Rozpoczynanie pracy po przerwie. To w miarę proste. Jeśli masz jakiś rytuał rozpoczynający realizację planu na dziś, to łączysz jego początek z końcem nieprzewidzianej przerwy.

Jednak jak wiemy tym, co najczęściej uniemożliwia nam radzenie sobie z wtargnięciami w nasz plan za jednym zamachem jest spora losowość. Czyli kończą się w różny sposób. I dlatego potrzebujesz drugiego wzorca.

2. Zostawianie zadań zawsze w ten sam sposób. Jeżeli pracujesz przy komputerze a problem polega na tym, że nie możesz na stałe zaryglować drzwi zbuduj sobie nawyk minimalizacji wszystkich okien, kiedy ktoś wchodzi. Potem nawyk 1 budujesz od zobaczenia swojej tapety.

Możesz zastosować tę samą metodę żeby wracać do zadań po posiłku, drzemce czy czymkolwiek innym simple smile Jak Irytujący Kretyni Mogą Podnieść Twoją Produktywność

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 5.0/5 (2 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +1 (from 1 vote)
Jak Irytujący Kretyni Mogą Podnieść Twoją Produktywność, 5.0 out of 5 based on 2 ratings
Twoi znajomi też mogą skorzystać!
Autor: Jakub Królikowski

3 genialnych kometarzy

  1. paulina pisze:

    Dodam, że nie ma sensu koncentrować się na zadaniu i na siłę próbować zepchnąć ludzkie przeszkody bez utraty uwagi (np. odpowiadasz robiąc w tym czasie coś innego), ponieważ im mniej dajesz im uwagi, tym więcej Twojego czasu będą marnotrawić na próby wymuszenia zauważenia.

      (Zacytuj)

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  2. Michał pisze:

    Muszę się przyznać, że cały czas oszukiwałem się, że można pracować wydajnie przez kilka godzin (biorąc pod uwagę fakt, że moja praca jest też moim hobby), co nie jednokrotnie mi się udawało jednak często w trakcie pisania otwieram nową kartę przeglądarki i wchodzę na jakąś stronę do zabijania czasu, najczęściej ją zamykam i staram się wrócić do pracy, ale czas potrzebny na tą czynność oraz na powrót do tematu jest już sracony. Teraz będę musiał coś wymyśleć, bo mam wymówkę na takie przerwy. Kiedyś po prostu wyłączałem sobie internet na jakiś czas, ale aktualnie jest mi on potrzebny do pracy. Z drugiej strony wejście na tego typu strony traktuje jako nagroda. I jak uda mi się skończyć coś szybciej lub coś trudnego to w nagrodę mogę sobie tam posiedzieć.

      (Zacytuj)

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  3. lu2000 pisze:

    Mozna pracowac umyslowo 8-10h dziennie. Niestety. Ale chyba tylko w zawodach gdzie to inni ludzie -- klienci decyduja o tym kiedy i czy w ogole robisz sobie przerwe. Oczywiscie czesc z nich to irytujacy kretyni ktorzy traktuja cie jak google i wpisuja wszystko co sie da ale poniewaz sa klientami a klient ma zawsze racje…..

      (Zacytuj)

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Connect with Facebook