Dlaczego komunikacja interpersonalna tak długo Cię zawodziła?

Kończysz spotkanie, a sprawa nie jest załatwiona? TO może sprawić, że Twoja komunikacja interpersonalna zacznie przynosić efekty!

Ten artykuł nie jest już najaktualniejszy. Może Ci się przydać, ale zdecydowanie skuteczniejszą wiedzę, moim zdaniem, znajdziesz tutaj: Perswazja.

Nie trudno znaleźć w sieci i na półkach sklepowych mnóstwo publikacji na temat perswazji, komunikacji niewerbalnej i ogólnie zarządzania ludźmi. Często jednak jest tak, że wystarczy zmienić odrobinę podejście by zobaczyć u siebie rzeczywistą zmianę. I to bez względu na to, czy znasz na pamięć wszystkie możliwe techniki wywierania wpływu czy jesteś kompletnym laikiem.

Wyobraź sobie…

Stefana i Zbysia. Tak, te imiona brzmią idealnie. Ale nie byle jakiego Stefana i Zbysia! Wyobraź sobie Nie-komunikatywnego Stefana i Komunikatywnego Zbysia(tak, będzie seksistowsko ;). W moim wyobrażeniu są na dodatek białymi Europejczykami, ale to już zostawiam Tobie). W tym odcinku będą musieli zmierzyć się z prośbą o podwyżkę, poznaniem dziewczyny(obaj są hetero, poważnie. Ależ się robi niepoprawnie politycznie) oraz poznaniem preferencji klienta i domknięciem sprzedaży. Na koniec podsumujemy jak im poszło.

Komunikacja z szefemKomunikacja z szefem Dlaczego komunikacja interpersonalna tak długo Cię zawodziła?

Tak Stefan jak i Zbysio pracują w IT i tylko czasami mają kontakt z klientami. Większość ich pracy to realizacja projektów, z których raport zdają przełożonemu. I to właśnie on określa kogo i jak należy uwzględnić w budżecie działu.

Cóż więc w sprawie swojej podwyżki robi Nie-komunikatywny Stefan? Oczywiście wzorowo realizuje powierzone mu zadania, składa raporty i wszystko inne, co powoduje że w ogóle został zatrudniony. Ale nie, nie, to nie wszystko! Stefan ma plan.

Ostatnio częściej rozmawia ze swoim przełożonym na temat projektów nad którymi pracuje. Ba! Regularnie umawia spotkania, na których, subtelnie i z taktem, omawiając szczegóły projektu prezentuje swoje zalety i potencjał. Przecież szef na pewno będzie wiedział o co mu chodzi. No i to taka sprytna manipulacja, będzie myślał że sam na to wpadł.

W okresie aktualizowania listy płac w firmie Stefan został pominięty bez żadnych wyjaśnień. Na pewno uda się następnym razem, szef przecież wie…

Zajrzysz teraz do świata Komunikatywnemu Zbysiowi.

On też oczywiście wypełnia wszystkie swoje obowiązki. Dodatkowo umawia jedno spotkanie z przełożonym, którego przebieg wygląda mniej więcej tak:

-Witam, w ciągu ostatnich miesięcy zrealizowałem między innymi projekty Y i Z, które przyniosły firmie zysk X. W związku z tym chciałbym porozmawiać o podwyżce.

-Niestety, tym razem nasz dział nie będzie uwzględniony przy podnoszeniu płac. Zresztą otrzymał Pan premie w związku z tamtymi projektami.

Aj, tym razem też się nie udało.

Powiedz, nie liczyłeś chyba że będę Ci wmawiał, że dostaniesz podwyżkę zawsze kiedy zapytasz? Pewnie już coś widzisz, ale do końca prezentacji bohaterów zobaczysz schemat.

Komunikacja z kobietąKomunikacja z kobietą Dlaczego komunikacja interpersonalna tak długo Cię zawodziła?

Znów postawimy ich w tej samej sytuacji. Chcą poznać kobiety z innego działu(spokojnie, każdy inną i każdy po jednej). Trafiają na nie na stołówce co jakiś czas i nagle dociera do nich, że są nimi zainteresowani. Naturalnie, jak przystało na IT, o komunikacji interpersonalnej wiedzą tyle, że zachodzi ona czasem pomiędzy ludźmi.

Pierwsze podejście znów należy do Nie-komunikatywnego Stefana. Któryś raz widzi, dajmy jej na imię… Anię na lunchu i przysiada się, niby przypadkiem. Zaczyna rozmowę, kobieta dobrze się bawi, on zresztą też, świetnie im się rozmawia. Po czym wracają do swoich zajęć.

Za każdym razem, kiedy Stefan idzie na posiłek rozgląda się bardzo uważnie. Jeśli zobaczy gdzieś Anię, to zawsze zje razem z nią i porozmawiają. Naturalnie jest kulturalny, spokojny, nie robi żadnych aluzji które mogłyby być odczytane jako jego seksualne zainteresowanie. Przecież ona na pewno sama wszystko rozumie.

Kilka miesięcy później Stefan otrzymuje zaproszenie na ślub Anii. Nie, wbrew wszelkim pozorom nie w roli pana młodego.

A co u Komunikatywnego Zbysia? Sytuacja wygląda zaskakująco podobnie: spotyka na lunchu Kasię i przysiada się do jej stolika zaczynając rozmowę. Udaje im się znaleźć wspólny język i po kilkunastu minutach Zbysio proponuje wyjście na drinka, „bo kończą tak późno, że bez sensu umawiać się na kawę”.

Niestety kobieta pokazuje mu pierścionek i mówi, że jest zaręczona. W tej samej chwili zaczepia przechodzącą obok Basię (której naturalnie Zbyś nie zna. To koleżanka Kasii – obie pracują w HRze, więc historia o dwóch ładnych koleżankach brzmi całkiem rozsądnie). Kasia szepcze koleżance coś na ucho, a nasz bohater obserwuje jak dziewczynie rośnie uśmiech. Basia przysiada się i pyta Zbysia co mogą zrobić w sprawie drinka.

Ok, wierzę że zaczynasz rozumieć wzorzec, więc ostatni fragment będzie tak krótki jak tylko się da, żeby przekazać Ci jeszcze jedną rzecz.

Komunikacja z klientemKomunikacja z Klientem Dlaczego komunikacja interpersonalna tak długo Cię zawodziła?

Chłopaki dostali w końcu możliwość wykazania się na nowym polu w firmie w związku z planowanymi awansami. Naturalnie Stefan pół roku później, bo nikt nie wpadł na to, że może chcieć czegoś więcej niż ma w tej chwili, ale na potrzeby artykułu znów damy mu pierwszeństwo. Obydwoje sprzedają oprogramowanie, które jest stabilne tylko na egzotycznym systemie operacyjnym, również oferowanym przez ich firmę.

W czasie prezentacji Stefan bez problemu przekonał klienta, że ich program jest dokładnie tym, czego potrzebuje. Ten jednak nie chciał systemu operacyjnego. Oczywiście Stefan się nie zgodził i zaczął dokładnie wyjaśniać, czego kupujący  nie rozumie i że ich program bez systemu w zasadzie nie ma sensu.

Do transakcji nie doszło – klient po prostu wyszedł.

U Komunikatywnego Zbysia szło identycznie, do miejsca kiedy klient nie chciał kupić dodatkowego systemu. Zbyszek zapytał go, czy jest pewien swojej decyzji i poinformował, że w tej formie ciężko odpowiadać za stabilność programu. Klient był pewien.

Transakcja została sfinalizowana a Zbyszek ruszył w końcu do góry po drabinie korporacji. 2 tygodnie po fakcie wspomniany klient e-mailem zamówił system operacyjny.

Ok, pewnie coś Ci świta, ale gdzieś tam zadajesz sobie pytanie „Ej, dobra. Ale o co chodzi?”.

Więc podsumujmy.

Najpierw to co widoczne. Nikt nie dostał podwyżki, za to Zbysio umówił się z koleżanką z pracy i zgarnął awans. Jasne, ta część to moja radosna twórczość. Sam pewnie znajdziesz przykłady ze swojego życia gdzie pojawiały się podobne sytuacje, ale możemy się umówić, że ten etap jest rzeczywiście dyskusyjny.

Za to absolutnie bezdyskusyjna jest strona kosztów. Zbyszek wydał około 5 minut na rozmowę z szefem, 15 minut na rozmowę z dziewczynami z HRu i poniósł koszt nie-udowodnienia-rozmówcy-że-jest-idiotą. Za to Stefan wydał kilkanaście godzin na rozmowy z szefem, tyle samo na rozmowy z Anią(mógł przecież poznać kogoś, kto pomoże mu w karierze w tym czasie, cokolwiek) ale poprawił swoje ego pokazując, że ma rację w sprawie oprogramowania. I tu dochodzimy do…

Wielkiej Tajemnicy Komunikacji Interpersonalnej

Stefan ewidentnie nie miał zielonego pojęcia o dwóch rzeczach, z których sprawę zdawał sobie Zbysio:

  • Twój czas NIE jest darmowy – zabawna sprawa, o której ludzie zdają się pamiętać tylko negocjując swoją stawkę. Otóż mam dla Ciebie niesamowitą wiadomość: czas, który Ci pozostał na tym świecie mija dokładnie tak samo, kiedy siedzisz w pracy, co podczas jedzenia obiadu.

Weźmy przykład z premią. Możesz się o nią upomnieć, albo robić mnóstwo rzeczy, żeby Cię zauważyli. Jeśli uganianie się za nią zabierze Ci w miesiącu, w pracy i w domu, powiedzmy 15h (30min dziennie) i tą metodą masz 50% szans, to osobista rozmowa trwająca 5 min jest lepszym pomysłem, nawet gdyby skutkowała 1 raz na 10 podejść. A uwierz mi, Twój przełożony ma większą od Ciebie świadomość, że czas kosztuje.

I nawet jeśli dostaniesz odpowiedź odmowną, to nie musisz się dłużej zajmować tematem.

  • Rozmawiasz z ludźmi w jakimś celu – to niby oczywiste. Kontakt z ludźmi to przeważnie sprzedaż. Czasami emocjonalna, ale przeważnie da się określić co chcesz uzyskać z danego spotkania. Jeśli połączysz to z pierwszą częścią Wielkiej Tajemnicy to wszystko zacznie działać.
Ale, ale… jak to? Na pewno?
Możesz oczywiście mieć przekonanie, że mówienie ludziom wprost o co Ci chodzi i tylko tego co jest potrzebne z jakiegoś powodu nie działa. No i naturalnie możesz trzymać się tego przekonania kurczowo, ale wtedy uzyskasz dokładnie te same efekty co wcześniej, a skoro to czytasz to chyba chcesz coś zmienić, prawda?

Spotkałem się w tym temacie jeszcze z kilkoma głównymi wymówkami, jakie mogą pojawić się także w Twojej głowie. Więc po kolei:

Ale ja nie zawsze rozmawiam z ludźmi w jakimś celu! – nie wdając się w dodatkowe dyskusje filozoficzne, możemy hipotetycznie przyjąć, że rzeczywiście tak jest. Niemniej na płaszczyźnie zawodowej zawsze, a poza nią w większości wypadków, działasz po coś.

Co innego, że nie chcesz o tym myśleć. Możesz sobie wydzielić dziedziny życia w których nie skupiasz się na celu komunikacji interpersonalnej i po prostu rozmawiasz (sam nie jestem w stanie części rodziny wyperswadować szokującego konceptu „rozmowy z tematem”). Tylko potem nie przychodź z płaczem, że nic się nie zmieniło w związku z trzygodzinnym spotkaniem, jeśli zaplanowałeś że chcesz się po prostu dobrze bawić.

Moja sytuacja jest inna niż opisane i wyjątkowa, bo… – bo… kontaktujesz się z obcą rasą, która usiłuje przejąć kontrolę nad naszą planetą i masz machinę czasu. Nie? No to nie jest.

Jeśli nie wierzysz, to nie zaczynaj od dziedziny na której Ci najbardziej zależy. Sprawdź nowe podejście w innych kontekstach i wyciągnij wnioski sam. Może rzeczywiście żyjesz w jakimś zupełnie odmiennym od mojego świecie?

A co techniką perswazyjną numer 63?! – Może być tak, że czujesz się wyjątkowo dobrze z jakimś modelem komunikacji interpersonalnej, który nie wpisuje się w ten system. Może na przykład stosujesz techniki wywierania wpływu i autopromocji, który wymagają zawsze dużo czasu. W porządku, jeśli tylko masz pewność, że opłaca Ci się ten czas włożyć.

A teraz sam wyobraź sobie, w jakich sytuacjach mogłeś to zastosować i gdzie jeszcze będziesz mógł. Przypomnij sobie choćby cały poprzedni tydzień i plan na następny.

Jeśli masz jeszcze jakieś wątpliwości, albo chcesz coś dodać to poniżej znajdziesz miejsce na komentarze. Tylko poważnie, przejdź tam po sprawdzeniu tego co napisałem, bo bez sensu mówić o czymś czego się nie zna, prawda? 😉

Ten artykuł nie jest już najaktualniejszy. Może Ci się przydać, ale zdecydowanie skuteczniejszą wiedzę, moim zdaniem, znajdziesz tutaj: Perswazja.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 3.7/5 (3 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +1 (from 1 vote)
Dlaczego komunikacja interpersonalna tak długo Cię zawodziła?, 3.7 out of 5 based on 3 ratings
Twoi znajomi też mogą skorzystać!
Autor: Jakub Królikowski

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Connect with Facebook