Czytanie w Myślach – na co już dziś pozwala nam nauka?

Panuje powszechne przekonanie, że czytanie w myślach za pomocą technologii to narzędzie do straszliwej inwigilacji, ale też odległa przyszłość.

Czy na pewno?

Photo by http://benmauro.blogspot.com/ (niesamowite grafiki)

Powiało Orwellem, co? 😉

Jeżeli nie interesujesz się neuronaukami możesz nie być do końca na bieżąco z tym, jakiej obróbce potrafimy poddać ludzki mózg. Sprawdzenia patologicznych zmian, obserwowaniu impulsów, wywoływanie halucynacji… staaaare.

Czytanie Obrazów

Pierwszy filmik przedstawia i tak materiał sprzed kilku lat. Nic takiego, po prostu już od dawna jesteśmy w stanie w miarę przyzwoicie obejrzeć, co ktoś widzi lub sobie wyobraża. Też mi coś.

(00:50-01:40 Reszta to człowiek z bródką i w okularach, które mają przekonać Cię że jest geekiem, oraz jego gadka, która ma Cię przekonać, że teraz też wiesz jak to działa i co to może oznaczać)

W jaki sposób, w pewnym uproszczeniu, działa cała metoda?

Wsadzamy badany obiekt do odpowiedniego urządzenia (nie wiem, czy używali fMRI czy majstrowali coś elektrodami) i pokazujemy mu kilka obrazków/nagrań. W tym czasie komputer czyta aktywność jego mózgu(myśli) i uczy się wzorców, przez porównanie wyników badania z prezentowanym nagraniem.

Następnie odcinamy oprogramowaniu dostęp do gotowych nagrań i każemy mu generować obraz, na podstawie poznanych wzorców i aktywności mózgu. Coś pięknego.

Mysz i Klawiatura są dla Amatorów

W tym jesteśmy już naprawdę nieźli. Brain-Computer Interface.

To akurat stosunkowo stara technologia, którą po prostu stopniowo ulepszamy. Pierwsze materiały z wykorzystania EEG do takich rzeczy pamiętam jeszcze z czasów używania telewizora i Discovery. Działały inaczej, ale idea jest podobna.

(od 4:30. Tu akurat można posłuchać, mówią coś sensownego – przez co siłą rzeczy są trochę mniej zajmujący oczywiście 😉 )

Znów mózg uczy się, jak wygląda myśl „tak” przy podświetleniu właściwego znaku. Następnie podświetla losowo literki i czeka na potwierdzenie wzorca aktywności neuronalnej.

Ciekawostka: proste EEG w tej chwili możesz już nosić w kieszeni (ok, w torbie).

Powiedz o Czym Myślisz

Ostatnio (w tym roku) zaczęliśmy się bawić na poważnie z kanałem audio.

http://www.huffingtonpost.com/2012/02/01/mind-reading-breakthrough_n_1246752.html

(na samej górze jest video, które należy kliknąć. Włącz głośniki)

Schemat działania technologii nie zmienia się ani odrobinę. Po prostu oglądam płaty skroniowe a nie potyliczne.

Co Czytanie w Myślach może znaczyć dla Ciebie

Że postępująca miniaturyzacja pozwoli zabić Cię, zanim skończysz planować spisek mający obalić rząd, naturalnie. Poza tym jednak istnieje mnóstwo zastosowań medycznych i komercyjnych.

Oczywiście w tej chwili metody nie są nie wiadomo jak imponujące, ale zapytaj swoich rodziców jak sądzą, na jakim etapie badań jesteśmy w tej dziedzinie – a postęp przyśpiesza.

Kontakt z sparaliżowanymi – oficjalna wersja wydarzeń jest taka, że właśnie po to powstaje cała technologia. Mam jednak trochę inny pogląd na temat tego, dlaczego naukowcy naprawdę to robią – cytując Feynmana

Fizyka jest jak seks: pewnie, że może dawać jakieś praktyczne rezultaty, ale nie dlatego to robimy.

Ale ok. Łamiesz sobie kręgosłup przy samej szyi, albo masz stwardnienie rozsiane. Komunikowanie się mrugnięciami jest „trochę” nieprzyjemne. Brak możliwości poruszania się też oczywiście do najprzyjemniejszych nie należy, ale gdzie jest kora przedruchowa też już wiemy…

Większa wydajność – to jest punkt, na który zapisuję się od razu. Elektrody wpięte w mózg na stałe, komunikacja ze wszystkimi urządzeniami na granicy uwagi, dostęp do wiedzy online, rozmawianie przez telefon bez ruszania ustami. A do tego wyobraź sobie te gry komputerowe…

Zmiany psychologiczne – trochę budzi się we mnie zacięcie filozoficzno-socjologiczne. Na poziomie zastosowań mówimy powolutku o cyborgizacji, o poszerzeniu „ja” na urządzenia mechaniczne(wyobraź sobie, że Twój komputer pokładowy 😉 daje Ci dostęp do dowolnej ilości danych na samą myśl o nich – ile zapomniałbyś w ciągu roku?).

Niewiele osób, które znam czułoby się z tym komfortowo (a znam dziwnych ludzi), za to pokolenie niepamiętające świata bez tych narzędzi przyjęłoby je za naturalne. Przepaść mogłaby być większa, niż kiedykolwiek.

Co o tym myślisz? Jak chciałbyś użyć tych metod, z czym je połączyć? W ogóle – przyjąłbyś je? Pisz w komentarzach!

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 5.0/5 (2 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +1 (from 1 vote)
Czytanie w Myślach – na co już dziś pozwala nam nauka?, 5.0 out of 5 based on 2 ratings
Twoi znajomi też mogą skorzystać!
Autor: Jakub Królikowski

2 genialnych kometarzy

  1. Krzysiek Janicki pisze:

    Czytałem ostatnio o jakimś eksperymencie, w którym badano, „wolną wolę” i takie tam sprawy. Zdaje się, że naukowcy byli w stanie przewidzieć podjęcie świadomej decyzji na kilka sekund, zanim badany o tym „pomyślał”.

    Biorąc pod uwagę, że jesteśmy też w stanie „czytać” w myślach -- cóż, zaraz okaże się, że wszyscy jesteśmy terrorystami -- nie ma niewinnych, są tylko nieprzebadani…

      (Zacytuj)

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
    • Zapewne mówisz o tym eksperymencie: Wolna wola

      Akurat odczytywanie dużo nie zmienia -- tutaj sztuczka polega na reinterpretacji sygnału np. do obrazu.
      Sama technologia jest bardzo podobna: w poprzednim eksperymencie nauczono się wykrywać aktywność neuronalną (pewnie kory przedruchowej), która poprzedzała określone zachowanie :)

      Enjoy;]

        (Zacytuj)

      VN:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
      VN:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0 (from 0 votes)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Connect with Facebook