Czytaj regulaminy!

Masz czasem wrażenie, że robisz wszystko czego można od Ciebie oczekiwać w danej sytuacji a nikt tego nie docenia? No, to dobrze trafiłeś.

Photo by Caveman Chuck Coker

Pamiętam nadal obrazek z liceum: grupa ludzi, na wszystkich profilach, walczących o wysokie oceny. Ze wszystkiego. Coś absolutnie niesamowitego. Do dziś zastanawiam się o czym myśli przyszły inżynier ucząc się historii (w wydaniu „data-wydarzenie-postać”, bo przecież szkoła nie uczy myśleć) albo prawnik nad podręcznikiem elektromagnetyzmu. Poważnie, na cholerę?

Ok, ale jak to się ma do Twojej sytuacji.

Pracujesz na stanowisku X. Zajmujesz się wszystkim co jest wpisane w zakres Twoich obowiązków, setką innych rzeczy, dbasz o relacje z ludźmi i… nie awansujesz ani nie dostajesz podwyżki. I tu pojawia się to samo pytanie: na cholerę?

Jeśli chcesz coś od kogoś dostać rób to, co jest niezbędne aby to uzyskać.

Zasada jest dosyć prosta. Dlatego głównie tak ciężko ją zaakceptować. Ustal czego się od Ciebie oczekuje (świadomie lub nie) abyś otrzymał to, czego Ty oczekujesz. A potem to zrób. Dobrym punktem wyjścia jest przeczytanie umowy, ale nie jest to jedyna i niezbędna kwestia, chyba że pracujesz w naprawdę zakochanej w regułach korporacji.

Twój szef pewnie ma jakieś oczekiwania. Łatwo je odkryć patrząc, kto awansuje. Mniej banalną, ale nadal chyba dość oczywistą metodą, jest analiza tego jak łączą się zadania i nagrody – zarówno te oficjalne jak i późniejsza przychylność i „lubienie” jak powiedziałby Cialdini.

Jeśli jesteś informatykiem i spełniasz 100% swoich obowiązków a do tego zajmujesz się organizacją imprez firmowych i dbasz o kontakty z ludźmi a awansuje koleś, który wykonał 100% swoich obowiązków i dodatkowo wymyślił coś, co usprawniło pracę systemu komputerowego, to masz wniosek. Podobnie jeśli jesteś sekre… to znaczy asystentką, która idealnie organizuje pracę szefa z wyprzedzeniem, a awans otrzymuje panienka która z nim sypia, to też masz wniosek. Nie pasuje Ci, to zmień pracę.

Czemu robisz nie to, co trzeba?

Bo Ci się za dużo wydaje.

Poważnie. To, że uważasz że dobry pracownik/partner/student/coś tam powinien robić X, Y i Z nie oznacza, że to samo myśli człowiek od którego zależy, czy uzyskasz to co Twoim zdaniem dobry pracownik/partner/student/coś tam otrzymać powinien.

Zauważasz kluczowe słowo? „Powinno”. Możesz je od dziś usunąć ze swojego słownika. Jeśli coś jest jakieś, to znaczy że dokładnie takie powinno w tej sytuacji być. Jeśli coś jakieś nie jest, to oznacza że takie być nie powinno. A bez sensu używać dwóch słów, które znaczą dokładnie to samo.

Tak działa cały świat.

Fajne jest to, że możesz odnaleźć tę prostą „regułę” w każdej dziedzinie życia. Sprawdź:

Jest mnóstwo ludzi, pewnie sam takich znasz, którym wydaje się, że brak ćwiczeń, fatalna dieta i palenie fajek to nie problem. Potem stopniowo psuje się im kondycja. Potem leżą podpięci do kilku urządzeń, które robią wszystko, czego ich organizm nie może. A potem umierają na raka albo miażdżycę.

Znasz pewnie jakiegoś faceta, któremu wydaje się, że kobiety chcą żeby być dla nich miłym zawsze i wszędzie albo dziewczynę przekonaną, że musi być „trudna” (czytaj: nieśmiała). Jak się mają ich relacje z ludźmi?

Są ludzie przekonani, że ciężka praca dzień i noc (oraz średnia 5.0 od 4 klasy podstawówki do 5tego roku studiów) jest najlepszą drogą do bogactwa i kariery. To ten typ ludzi, którzy uważają, że networking i autopromocja są nieuczciwe. Orientujesz się pewnie, że rynek pracy i w ogóle cała ekonomia tego świata ma „trochę” inne poglądy od nich.

Pamiętaj o myśleniu.

Oczywiście może się zdarzyć tak, że osoba która kontroluje zasoby na których Ci zależy ma taką samą wizję świata. Biorąc pod uwagę z jak wielu źródeł można uzyskać różne zasoby (ok, może poza zdrowiem, tu nie bardzo możesz kombinować) najpewniej możesz znaleźć tych ludzi. I o ile w przypadku relacji osobistych może to mieć nawet jakiś sens, to czy naprawdę wydaje Ci się, że Twój klient/szef ma się dopasować do Twoich poglądów a nie odwrotnie?

No i jeszcze bonus.

W momencie, kiedy zaczniesz odkrywać, czego naprawdę chcą ludzie szantaż emocjonalny stanie się śmiesznie prosty simple smile Czytaj regulaminy! Ustalasz co powoduje, że otrzymasz to czego chcesz i jeśli to Ci nie pasuje spokojnie odkrywasz, czego dana osoba chce uniknąć za wszelką cenę…
P.S.

Jeśli spodobał Ci się artykuł, albo po prostu chcesz pokazać znajomym co czytasz i może ich nawet tym zainteresować,to nie ukrywaj tego przed światem i kliknij na dole „Lubię to” albo „G+” simple smile Czytaj regulaminy!

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 5.0/5 (3 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +2 (from 2 votes)
Czytaj regulaminy!, 5.0 out of 5 based on 3 ratings
Twoi znajomi też mogą skorzystać!
Autor: Jakub Królikowski

6 genialnych kometarzy

  1. Leszek Cyfer pisze:

    Też uważam, że networking i autopromocja są nie nieuczciwe 😛

    >>EDIT by Jakub Królikowski: Dzięki, typo poprawione :)< < A tak serio zapytaj się czego chce od ciebie ten najważniejszy szef - ty sam. I zrób wszystko by był zadowolony.

      (Zacytuj)

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  • Jakub Królikowski pisze:

    Jednymi z rzeczy mogą być np. władza i pieniądze. Sam rozumiesz w jaki sposób wymaga to innych „szefów” 😉
    Można zaspokoić wszystkie swoje potrzeby z każdego szczebla Masłowa samodzielnie. Pytanie czy o to do końca chodzi w tej zabawie.

      (Zacytuj)

    VN:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VN:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  • Leszek Cyfer pisze:

    Jeżeli ty, jako twój szef nie będziesz się potem czuł jak ostatni … -- to rób to co trzeba zrobić. Jak nie, znajdź sobie innego klienta.

    Tak, odwróć kota ogonem -- to ty jesteś szefem przedsiębiorstwa usługowego i świadczysz usługi dla klientów -- m.in. twojego tzw. „szefa”.

      (Zacytuj)

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  • Jakub Królikowski pisze:

    Szef-klient to człowiek, który Ci płaci, a dokładniej ich grupa która daje największy zysk.

    Ja nigdy nie czuję się źle z takimi akcjami :) Cele i wartości mam zgrane b. profesjonalnie 😉

      (Zacytuj)

    VN:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VN:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  • paulina pisze:

    1. Jak w 100% wyciągnąć oczekiwania szefa, z którym nota bene jest zerowy kontakt?
    -- szef nie ma czasu nawet na odbieranie telefonów i czytanie maili -- samoczynne przejmowanie odpowiedzialności za nowe obszary, wykazywanie inicjatywy i wdrażanie jej
    -- lubi wiedzieć, co się dzieje w firmie -- dostarczanie informacji, niekoniecznie rzetelnych, a podnoszących własny PR (mam problem z posiadaniem etyki, acz wiem, że jest to skuteczne)
    -- ogromna potrzeba aprobaty, nieznoszenie krytyki -- wdupęwłażenie -- uważałam to zawsze za uwłaczające, ale jest skuteczne
    -- ceni dobą organizację i płynny przekaz informacji, a jednocześnie sam to sabotuje(!) i nie przyczynia się do wdrażania tego w obrębie firmy -- zmaksymalizować własny przekaz i organizację -- firmy nie zmienię, siebie mogę
    -- zwraca uwagę na obszary przynoszące zyski -- postarać się o wdrożenie czegoś, co je wygeneruje, ogarnąć rynek
    -- coś mi jeszcze chodziło, ale uleciało.

    Etycznie jest dla mnie nieogarnialny. Masz link do czegoś, co mnie wzbogaci intelektualnie w tym obszarze? Wartości?

    2. Czy przewalając swoje zachowanie o 180 stopni nie wywrę wrażenia niespójności?

    3. Jak ustalić, czego się boi? Wiem, że nie lubi sam zwalniać ludzi.

      (Zacytuj)

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  • Jakub Królikowski pisze:

    1.
    Wysyła się maile ze zmienianą godziną wysłania tak, aby spowodować wrażenie pracy 24/7
    W dupę włażenie to jedno. Przykład z jednej z moich ukochanych książek dzieciństwa: Twój szef stylizuje się na alternatywnego. Idziecie do bardzo tradycyjnej kancelarii, a on ma dziwny krawat. Nie mówisz „ładny krawat” tylko „wow, nie wiem czy ten krawat tutaj na pewno przejdzie…”. 😉
    Narzekać na zbyt małe możliwości aby spowodować zyski i to udowodnić również działaniami ^_^
    2.
    Nigdy nie czułem problemu.
    3.
    Ludzi poznajemy po tym, o czym milczą i z czego śmieją się za głośno ;]

      (Zacytuj)

    VN:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VN:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  • Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    Connect with Facebook