W czym jeszcze może Ci pomóc smutek, gniew…?

Jak myślisz, czy każdy stan określany jako negatywny naprawdę taki jest? Zauważyłem, że często ucieka się od niektórych emocji nie wiedząc nawet skąd pochodzą, co mają przekazać i najważniejsze – nie ucząc się dzięki nim. Nie mówimy tu o nauce w kontekście znajomości psychologii, czy jakiegoś innego „przedmiotu”. Mówimy tu o wyciąganiu informacji zwrotnej, która nie jest niczym innym jak środkiem prowadzącym do bycia lepszym. Zakładając oczywiście, że istnieje coś takiego jak „lepszy/gorszy”.

To chyba dobre miejsce, żeby poinformować Cię, że czytasz wpis gościnny Grzegorza Gajcy. Możesz go znać m. in. z prowadzenia strony Programowanie Rozwoju, na której zresztą ostatnio pojawił się mój artykuł. Zanim rzucisz się od razu na jego bloga przeczytaj ten artykuł, bo jest naprawdę dobry simple smile W czym jeszcze może Ci pomóc smutek, gniew...?

Jestem zdania, że ze wszystkiego można korzystać. Jeśli nie teraz, to później. Znasz pewnie przykłady ludzi, których negatywne doświadczenia były motorem napędzającym ich działania prowadzące do czegoś dobrego. Oglądałem ostatnio program o ludziach których dzieci zostały porwane. Skorzystali z tego, co dostali od życia i zamiast popełniać samobójstwo lub rozpaczać do końca życia, rozpoczęli w USA pracę nad zwiększaniem bezpieczeństwa najmłodszych. Stworzyli organizację wspomagającą policję w poszukiwaniach porwanych dzieci, do której stale przyłączali się kolejni ochotnicy. Tragiczne wydarzenie (porwanie dziecka) zostało przekształcone w, być może, zbawienie dla innych – wiele dzieci zostało uratowanych i powróciło do rodzin. To mistrzowski przykład wykorzystywania „negatywnych” stanów.

Jasne jest, że nie musisz tracić swojego dziecka, by nauczyć się korzystać z pewnych rzeczy. Tutaj chodzi głównie o zmianę sposobu myślenia – jeśli wolisz zamartwiać się i pogrążać w depresji z powodu swojego problemu to warto byłoby to zmienić.

Jak zacząć?
Nie ma tutaj żadnych cudownych sztuczek. Najpierw musisz wiedzieć z czego masz korzystać.

Aby myśli nie uciekały, zrób coś takiego:
– Bierzesz kartkę papieru i siadasz w ciszy;
– Piszesz na kartce nazwę „problemu”;
– Poniżej wypisujesz emocje, które odczuwasz w związku z tym;

Skoro masz już wypisane stany, zerknij poniżej na mały translator, dzięki któremu możesz dowiedzieć się, co oznaczają poszczególne emocje. Skorzystaj z mojego bloga i artykułów na temat The Work, która pozwoli Ci poradzić sobie z nimi.

Strach – możesz czuć, że jesteś do czegoś za słaby, nieprzygotowany, że problem Cię przerośnie. Większość rzeczy, których się boimy nigdy się nie wydarza, myślę że o tym wiesz. Komunikat, który powinieneś odczytać, gdy czujesz strach jest prosty – stoisz przed wyzwaniem, które wymaga Twojego przygotowania lub po prostu musisz coś zmienić. Jeśli możesz się przygotować, zrób to. Jeśli sytuacja wymaga zmiany, to musisz przemyśleć co zrobić. Być może warto wykorzystać strach i powiedzieć sobie „Nigdy więcej nie chcę się tak czuć”, dzięki czemu zdobędziesz motywację do pozbycia się lęku raz na zawsze? To pomaga wykrzesać z siebie wszystkie siły.

Rozczarowanie – praktycznie nieodłączny „towarzysz” w kontaktach międzyludzkich, jeśli nie umiemy sobie z nim poradzić. Rozczarowanie to nic innego, jak niespełnione oczekiwanie. Zrobi Ci w głowie wielkie spustoszenie, jeśli nie wiesz jak się tym zająć. Uczucie to przekazuje Ci komunikat – Twoje oczekiwanie nie miało szans się spełnić i musisz wziąć się za coś innego. Po prostu! Aby uniknąć rozczarowania, zastosuj metodę The Work. Pozbywając się oczekiwań możesz nadal iść z pełną siłą w stronę celu jednocześnie nie odczuwając bólu, gdy się nie uda. Dokładny proces pozbywania się oczekiwań przedstawiłem tutaj: Jak ochronić się przed rozczarowaniem?

Jak wykorzystywać rozczarowanie?

Przede wszystkim zastanów się nad tym, czy dobrze zrobiłeś „nakręcając się” na daną rzecz. Ostatnio, gdy patrzę wstecz zdarza mi się dochodzić do wniosku, że większość tego, co mnie rozczarowało nie było tak naprawdę warte mojego czasu. Jeśli moje „porażki” czegoś mnie nauczyły, to właśnie umiejętności szybkiego odbijania się od jednej rzeczy na drugą, jeśli nie jest tego warta. Jeśli jestem rozczarowany efektem, od razu przechodzę do następnego celu i zapominam o tamtym wyciągając tylko informację zwrotną. Taki sposób korzystania z przykrego doświadczenia zaoszczędzi Twój czas i da Ci o wiele większą elastyczność, niż rozpamiętywanie, jak bardzo się zawiodłeś.

Poczucie winy – ulubione narzędzie manipulacji. Wkręcenie kogoś w poczucie winy to bardzo dobry sposób na wywarcie wpływu. Pytanie tylko, czy chcesz to robić? Jeśli męczy Cię poczucie winy to musisz się pozbyć pewnych rzeczy. Być może należy popracować nad przekonaniami? Całość tego artykułu opiera się o technikę The Work, dlatego też i tutaj polecam z niej skorzystać. Poczucie winy to wymaganie wobec siebie, że powinieneś być inny lub zrobić coś innego. Przykład radzenia sobie z poczuciem winy i porady na ten temat możesz zobaczyć tutaj: Skąd biorą się pewne negatywne uczucia?

Jak wykorzystać poczucie winy?

Jest to dobry moment, by zauważyć że coś jest nie tak – najprawdopodobniej ktoś zainstalował Ci nieprzyjemne schematy myślenia i „dzięki” nim czujesz się tak jak teraz. W tym momencie podejmij decyzję, że kończysz z przyzwalaniem na manipulowanie Tobą. Zajmij się tym i przestań czuć się winny – bo nie musisz. Większość „normalnych” ludzi nie robi tak naprawdę rzeczy, za które powinni czuć się winni. Oczywiście zakładając, że istnieje coś takiego jak normalność. Czy zauważyłeś, że wiele rzeczy wydaje się niewybaczalnych dopóki sam tego nie zrobisz? Wtedy zaczyna się tłumaczenie, że jednak nie jest to takie straszne simple smile W czym jeszcze może Ci pomóc smutek, gniew...? Dlatego też załatw poczucie winy, bo nie jest Ci potrzebne – wykorzystaj złe samopoczucie do przerwania schematu „Powinienem być inny”. Użyj do tego The Work.

Złość/agresja – czyli ogólnie wszystko od lekkiego zdenerwowania do dzikiej furii. Gdy jesteś w tym stanie, dostajesz informację, że któraś z Twoich zasad/reguł została złamana. Osobiście uważam, że złość jest o wiele lepszym stanem, niż smutek czy rozczarowanie. Momentami nawet ją lubię – daje dużo siły i motywacji, czego o „dołkach” nie mogę powiedzieć. Na pewno widziałeś w swoim życiu (lub na filmach), jak faceci w nerwach mówią sobie „Nigdy więcej” i zaczynają zmieniać swoje życie. To właśnie najbardziej lubię w złości – daje ogromnego kopa. Zawsze, gdy jestem zdołowany, staram się przekształcić ten stan w dziką agresję i buduję dzięki temu motywację. Jest to motorem napędzającym mnie do wyjścia poza strefę komfortu. Słynne „Nigdy więcej” jest jednym z moich najlepszych motywatorów.
Jeśli chcesz pozbyć się złości/agresji, to ja proponuję dwie drogi. Jedną z nich jest zakwestionowanie tego, co według Ciebie powinno być inne. Jeśli zdenerwowało Cię zachowanie Twojej dziewczyny, to weź kartkę papieru i zrób The Work. Nie zajmie Ci dużo czasu a odzyskasz kontrolę i zrozumiesz, że skoro zachowuje się tak a nie inaczej to tak ma być. Tylko ona może się zmienić, a Twoje nerwy wpływają jedynie na Ciebie – niszczą Cię. Zobacz sam – Jak zrobić The Work? Oraz Przykład kwestionowania historii.
Drugi sposób to po prostu wykorzystanie złości. Zastanów się, czy chcesz aby ta sytuacja się powtórzyła. Pytanie retoryczne, ale chodzi tu o to, byś wzbudził w sobie taką wściekłość na to co się stało, żeby jednocześnie zebrać wszystkie siły do zmiany. To wspaniała, moim zdaniem, metoda korzystania z negatywnej emocji i polecam Ci ją. Uwaga – jeśli nie czujesz teraz tego stanu, to ciężko będzie Ci go podkręcić. Wróć do tego, gdy będziesz zdenerwowany – wtedy skuteczniej wzmocnisz tą emocję i być może uda Ci się zbudować gigantyczną motywację.

Smutek –  Jak czytałeś już powyżej, smutek warto zmienić w gniew i zacząć budować motywację do zmiany. Dla mnie „dołki” to właśnie wezwanie do działania. Najprostszą strategią w tym przypadku jest po prostu zastanowienie się, czy naprawdę mogę sobie pozwolić na powtórkę z tej beznadziejnej sytuacji? Do tego trzeba dojść – nie spodziewaj się, że od razu po przeczytaniu artykułu będziesz wolny od wszystkich zmartwień. Inteligencja emocjonalna również wymaga ćwiczeń i doświadczenia. Będziesz zdołowany jeszcze nie raz, ale masz narzędzia, dzięki którym możesz zmniejszać wpływ „złego” na Twoje samopoczucie.

Jak wykorzystać smutek?

Gdy jestem zdołowany, lubię pomagać innym. Piszę wtedy artykuły, rozmawiam z ludźmi, staram się im dobrze doradzić, pomóc. Wtedy bardziej wczuwam się w role mojego rozmówcy i łatwiej mi coś wskórać. Tworzy się lepsze porozumienie, ogólnie mówiąc jestem skuteczniejszy. Po tym automatycznie smutek odchodzi, bo ludzie mi dziękują, lub po prostu widzę, że moja rada im pomogła. Jeśli nie, to staram się dalej. Nigdy na siłę – to nie miałoby sensu. Jeśli jesteś smutny, sprawdź czy możesz komuś pomóc. Nie musi to być znajomy, czy członek rodziny. Możesz wejść na swoje ulubione forum dyskusyjne i udzielić odpowiedzi na zadawane tam pytania. Udzielaj ludziom pomocy w dobrze Ci znanej dziedzinie. Po pewnym czasie chęć pomagania innym stanie się dla Ciebie standardem i zaczniesz to coraz częściej robić. To ogromna frajda dawać innym coś, co zmienia ich życie – spróbuj sam simple smile W czym jeszcze może Ci pomóc smutek, gniew...?

Wiesz już co nieco na temat radzenia sobie z emocjonalnym „cierpieniem”. Dostałeś już również możliwość korzystania z metody The Work, którą uważam za absolutnie genialną. Nie potrzeba niczego więcej, by zacząć trenować swoją inteligencję emocjonalną i nauczyć się korzystać z tego, co czujesz.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 4.7/5 (3 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +1 (from 1 vote)
W czym jeszcze może Ci pomóc smutek, gniew…?, 4.7 out of 5 based on 3 ratings
Twoi znajomi też mogą skorzystać!
Autor: Jakub Królikowski

jeden genialny komentarz

  1. Faus7t pisze:

    o smutku wiem wszystko co bylo napisane uczac sie na wlasnych bledach :)
    w tej chwili ze smutku moge w chwile byc wesolym i zapomniec o tym smutnym :)

    ps. swietny artykuł :)

      (Zacytuj)

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Connect with Facebook