Core Transformation – dlaczego robisz to, co robisz?

Zdarzyło Ci się kiedyś prowadzić wewnętrzna walkę?

Jak to jest, że wydajesz czas na zachowania, których nie akceptujesz, zamiast robić to, co jesteś przekonany, że chcesz zrobić?

Zaskakująco proste narzędzie GŁĘBOKIEJ zmiany.

Photo by ~Brenda-Starr~

Kiedy siadałem do tego wpisu naprawdę chciałem zająć się czymś innym. Najlepiej w miarę możliwości bezmyślnym. Sam zobacz (ostrzegam, wciąga): Gra Online . Nic tylko rzucić wszelkie formy pracy w kąt i spędzić nad tym cały dzień.

1. Identyfikacja problemu.

Określasz co Ci nie pasuje. Np. „ciągle biję gości noszących taki-a-taki szalik”, „zamiast wziąć się do roboty przeglądam Fejsa” czy też „obżeram się jak świnia”. Możesz precyzować albo co chcesz robić, albo czego nie chcesz robić.

Jeśli masz jakieś konkretne zachowanie do wymiany – możesz przejść przez proces razem ze mną od razu.

Jako że moja psychika jest już nieodwracalnie spaczona NLP i własną ścieżką rozwoju, momentalnie wyciągnąłem lekko schizofreniczne wnioski. „O, jakaś Część mnie chce robić coś innego niż pisanie artykułu. Fajnie, dawno ze sobą nie gadałem, ciekawe co u mnie słychać!”.

2. Odkrycie części.

Prawdopodobnie na co dzień traktujesz się jako w miarę spójną całość i widzisz wewnętrzne konflikty jako coś raczej normalnego. W takiej sytuacji przyjmij po prostu, jako metaforę na czas tego ćwiczenia, że istnieje w Tobie więcej niż jedna Część.

Bardzo wygodne jest określenie miejsca w Twoim ciele lub poza nim, gdzie ta Część się znajduje. Następnie wyjmij ją i połóż na dłoni, fotelu – gdziekolwiek będzie Ci wygodnie z nią rozmawiać.

– „Cześć podświadomość, sorry że ostatnio nie odbierałem – zajęty jestem. Pogadamy na spokojnie później – na razie daj tę Część, która nie pozwala mi pisać”

– „Dobra, ale pamiętaj że mamy parę spraw do omówienia…”

– „Jasne, jak tylko będę miał chwilę. Witaj Część, powiedz co chcesz konkretnie robić zamiast pisania?”

– (Czytaj głosem 12-16 letniego chłopaka. Poważnie, miałem akurat taki głos wewnętrzny.) „Bezproduktywnie spędzać czas.”

– „Acha, ok. A po co?”

– „Dla zabawy!”

– „Dobra, a ta zabawa to po co?”

– „Jak po co? Bo jest przyjemna”

3. Odkrycie pozytywnej intencji.

Patrz: Założenia NLP. Za każdym działaniem stoi pozytywna intencja. Tyczy się to Twoich Części nie mniej niż Ciebie.

1. Na początku określasz zachowanie, które część chce realizować.

To przeważnie bardzo proste – czynność, którą wykonujesz, kiedy nie wykonujesz tej, którą chcesz wykonywać 😉 Jeśli na początku określiłeś czego nie chcesz robić – to ten etap masz z głowy i przechodzisz dalej. (u mnie: link do gry online na początku)

2. Dalej określasz wartości.

Przejdziesz najpierw przez wartości – środki („zabawa” na pewno. W moim wypadku „bezproduktywne spędzanie czasu” również się tutaj łapało – nie jest to opis konkretnego zachowania, ale raczej kategorii).

Później dotrzesz do wartości – celów („przyjemność”. Nie pytałem nawet dalej, bo wyczułem że to koniec. Jeśli sam wykonujesz proces to zadaj kolejne „po co”. Jak przestaną się pojawiać odpowiedzi albo poczujesz, że pytanie nie ma sensu – trafiony. Akurat „przyjemność” przy zachowaniach typu prokrastynacja to zwykle koniec). Więcej o rodzajach wartości: Rodzaje Wartości.

W tym momencie masz już pierwszą wartość nadrzędną danej części. Na moim przykładzie łańcuch był dość krótki, ale potrafi się ciągnąć po kilka-kilkanaście kategorii zachowań i wartości. Był też zaskakująco spójny logicznie – nie zdziw się, jeśli trafisz na odpowiedzi w stylu „wojna w imię pokoju”.

Jeśli zaczniesz kopać POMIMO dotarcia do miejsca, gdzie podświadomość przestaje odpowiadać, to przygotuj się na naprawdę mocne przeżycia. Zobaczysz, co to są mechanizmy obronne. Ostrzegałem.

W tym miejscu odbijemy od mojej historii. Przyznaję się, zastosowałem znacznie szybszy wybieg, który jednak miał sens tylko w tego typu sytuacji. Po prostu pełne Core Transformation tylko po to, żeby wyłączyć grę online nawet dla mnie byłoby zwyczajnym przegięciem. Gdybym jednak kontynuował, to pewnie wyglądałoby tak…

-„Ok. To jakbyś już wiecznie mogła mieć dostęp do tej przyjemności, to czego byś jeszcze chciała?

-„No… Bezpieczeństwa”

-„Ok, a gdybyś…”

(…)

-„A co ponad przynależność?”

-„Wtedy dążyłabym do uznania”

-„A mając uznanie?”

– „Nic więcej niż uznanie nie chcę”

– „To teraz mając w pełni uznanie, zastanów się jak to zmienia Twoje dążenie do przynależności…”

4. Zbierz wszystkie upragnione stany.

Powtarzaj ostatni fragment aż nie będzie nic dalej. Przechodź przez proces powoli, odczuwając wszystkie te emocje. Możesz dla wygody (i dzikiej przyjemności na przyszłość) kotwiczyć po kolei wszystkie stany.

Przy najwyższym stanie możesz mieć problem ze znalezieniem nazwy – spokojnie możesz wymyślić nową. Dopóki zresztą pracujesz tylko na sobie możesz nie werbalizować wszystkiego co się dzieje.

Następnie sprawdzasz jak mając najwyższy stan zmienia się potrzeba niższego, jeszcze niższego i tak dalej, aż dojdziesz do wartości – środków, kategorii zachowań i konkretnego problemu.

Ok, teraz możesz zrobić kilka rzeczy.

  • Przede wszystkim, jeśli nie rozwiązywałeś żadnego problemu tylko po prostu zwiedzałeś siebie, to możesz nie robić nic.
  • Możesz też pozbierać kotwice albo stworzyć Łańcuch Kotwic – jak już mówiłem, dla własnej dzikiej przyjemności.
  • Jeśli zajmowałeś się jakimś zachowaniem, które Ci nie odpowiada możesz przejść do Integracji Części. Przed tym procesem możesz też spytać Część ile ma lat i dając jej nowe stany przeprowadzić ją przez dorastanie aż do Twojego wieku.
  • Możesz też wrzucić sobie stany do dowolnych wspomnień w Twoim życiu – tych z przeszłości i tych z przyszłości. Więcej: Zarządzanie Wspomnieniami

 

Gdyby więcej ludzi znało tę metodę, to dziewczyny i ich ojciec nie miałyby pracy 😉 Ilość zastosowań jest jak widzisz gigantyczna. I mówię całkiem poważnie, że możesz w ten sposób prowadzić „egzorcyzmy”, leczyć zachowania powstałe na skutek traum albo motywować się do zrobienia prania.

Gdzie jeszcze chcesz zastosować Core Transformation? Co jeszcze możesz zrobić, kiedy poznasz wszystkie stany Części? Czy nie czujesz się trochę dziwnie rozmawiając ze swoją dłonią (szczególnie, że odpowiada)? I wreszcie… jak przyjemnie było poczuć to wszystko tak po prostu? 😉

Podziel się tym w komentarzach!

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 5.0/5 (6 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +4 (from 6 votes)
Core Transformation – dlaczego robisz to, co robisz?, 5.0 out of 5 based on 6 ratings
Twoi znajomi też mogą skorzystać!
Autor: Jakub Królikowski

5 genialnych kometarzy

  1. abrakadabra pisze:

    Prawie nic nie zrozumiałem z tego co piszesz.

      (Zacytuj)

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
    • Trochę mało precyzyjny feedback 😉

      Rozumiem, że wykonujesz po kolei wszystkie instrukcje. W którym miejscu pojawia się problem?

      Enjoy;]

        (Zacytuj)

      VN:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
      VN:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0 (from 0 votes)
  2. pawel pisze:

    no właśnie, ja też nie rozumiem… chciałbym dzieki core transformation odkryć historie kryjące się za przekonaniem, które chcę zmienić. Wiadomo, że jak zmienię tylko główne przekonanie bez historii pod spodem, to ono raczej wróci. JAk wiec poznać wszystkie historie będące fundamentem tego głównego przekonania? jak mam siebie zapytać? bo artykuł chyba dotycyz tylko konfliktu wewnętrznego, gdy jedna część chce tego, a inna tamtego :/

      (Zacytuj)

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  3. Zakładasz, że istnieje coś takiego jak historia pod spodem. Ja rozumiem, że to popularny pogląd, ale czy na pewno trzeba się w to bawić? „Pod”(cokolwiek znaczy rozmieszczenie w przestrzeni dla kupki bio-elektro-chemicznej) można będzie znaleźć odpowiednie doświadczenie, za nim pierwotną interpretację i pewnie jeszcze kilka innych rzeczy, tylko po co?

    Enjoy ;]

      (Zacytuj)

    VN:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VN:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  4. pawel pisze:

    Czytałem, że jak ma sie przekonanie np. „Jestem beznadziejny”, to za tym mogą kryć się historie-fundamenty tej głównej i samo rozwalenie „Jestem beznadziejny” pomoc może, ale niekoniecznie na stałe… nie wiem co o tym myśleć. Dziwne byłoby rozwalać za pomocą the work historii w pół godz czy godzinę albo i mniej, która latami za kims chodziła.

    ale to i tak pocieszenie w sumie co piszesz;] bo nawet jak nie znajde wszystkich, i tak koniec koncow może najważniejsze jest tylko przerobienie głównej historii.

      (Zacytuj)

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Connect with Facebook