Będziesz pamiętał do końca życia!

Wiele już powiedziano na temat technik zapamiętywania. Ale na pewno nie powiedziano wszystkiego 😉

Jak to w końcu działa?

Najpierw trochę teorii, która przyda Ci się żeby operować dostępnymi narzędziami jak nikt inny. Wiadomo nie od dziś, że mózg to w zasadzie po prostu sterta neuronów połączonych ze sobą. Myślenie, a więc przypominanie, to nic innego jak przepływ impulsu elektrycznego pomiędzy poszczególnymi neuronami. Więc żeby pamiętać o czymś, musisz po prostu być w stanie uruchomić określoną grupę neuronów, czasem w określonej sekwencji. Dodatkowo używane asocjacje są wzmacniane a nieużywane obumierają. Przepływ informacji jest gigantyczny, więc im mocniejsze wyładowanie tym pewniejsze, że je „zauważymy”.

Liczę, że widzisz co z tego wynika. Czy uda Ci się pomyśleć o czymś co znajduje się w Twojej pamięci zależy od dwóch rzeczy:

siły asocjacji: na tym skupiają się praktycznie wszystkie mnemotechniki. To oczywiście, jak pewnie nieraz odkryłeś, za mało. Ale również i tu zostało mnóstwo do opisania.

ilości asocjacji: z jak wieloma rzeczami kojarzy Ci się dana informacja. Byłoby fajniej, gdyby anatomia i prawo cywilne kodowały się w tylu kontekstach, tak mocno i tak praktycznie jak zauroczenie, prawda?

 Co dotychczasz powiedziano Ci o mnemotechnikach.

Na pewno słyszałeś, że skojarzenia mają być nietypowe i… to w zasadzie jedyna podawana informacja w najważniejszych pracach. Oczywiście jest ona jak najbardziej na miejscu – gwarantuje, że od punktu A do punktu B prowadzi konkretna ścieżka która wyróżnia się na tle innych. Zwykle to wystarcza, ale można zrobić o wiele więcej.

Przy informacjach które rzadko pobierasz z pamięci oraz przy informacjach które chcesz żeby „dobijały” się do Twojej świadomości to jednak trochę za mało.

Co więcej można zrobić.

Wysoki ładunek emocjonalny: przypomnij sobie najsilniejsze przeżycie jakie miało miejsce w Twoim życiu. A teraz przypomnij sobie to najmniej intensywne. Jeśli nie prowadzisz naprawdę szalenie dokładnych notatek to to drugie jest w zasadzie niemożliwe.

Rodzaj emocji, które będą działać najlepiej jest oczywiście kwestią indywidualną, niemniej pewne schematy są dość ogólnogatunkowe. Dlatego świetnym wyborem będzie strach. Traumatyczne przerażenie zwykle jest dobrze zapamiętywane, wręcz zbyt dobrze. Czasami może zachodzić mechanizm czyszczenia pamięci czy amnezji, ale jeśli zakładasz sobie to samodzielnie to raczej nie będzie tego problemu(pamiętaj tylko: strach a nie ból). Śmiech jest dość skuteczny, ale trzeba pamiętać że wszystko wymaga kontekstu. Zapamiętywanie dowcipów, które tylko przeczytałeś nie jest szczególnie automatyczne nawet jeśli były świetne, prawda? Niemal identycznie zachowuje się podniecenie. Dodatkowo ambiwalencja może być niesamowita, ale to bardzo potężne narzędzie i temat na osobny artykuł.

Możesz zastosować też kilka sztuczek synestetów. Wykorzystanie pięciu, a przynajmniej trzech, zmysłów jest dość proste. Myślałeś za to już o zmianie percepcji przestrzennej? Nadawaniu obiektom cech osobowości? Pomyśl co zapamiętujesz ludziach: etykietę imienia najmniej, ksywę częściej, twarz i wygląd już dość łatwo, oryginalny zapach świetnie a emocję i poczucie „jaki ktoś jest” niemal idealnie.

Zostaje jeszcze kwestia ilości połączeń. Zdarza się, że klasyczne opracowania mówią o umiejscawianiu poszczególnych informacji na mentalnej mapie znanego terenu. Czemu nie pociągnąć tego dalej?

Wyobraź sobie jak stosujesz zdobytą wiedzę w kontekście w którym będzie Ci potrzebna. Bo właśnie wtedy chcesz mieć do niej dostęp, prawda? Jeśli chcesz system przypominania wystarczy pokojarzyć informację z czynnikami w których będą potrzebne. Dodaj future pacing (po krótce opisałem go omawiając, jak tworzyć Nowe wspomnienia i zmieniać lub usuwać stare) i masz umiejętność na życie. Dodaj ich odpowiednio dużo i masz… obsesję simple smile Będziesz pamiętał do końca życia!

Dodatkowo do instalowania zachowań w NLP używamy swish pattern. Dlaczego zachowaniem nie miałoby być przypominanie? I teraz możesz już ZAWSZE kiedy wychodzisz z domu pamiętać o zabraniu telefonu i kluczyków do samochodu.

Czy jest jeszcze w Twoim życiu coś co masz pamiętasz doskonale a nie wiesz dlaczego?

P.S.

Jeśli spodobał Ci się artykuł, to nie ukrywaj tego przed światem i kliknij „Lubię to” albo „G+” simple smile Będziesz pamiętał do końca życia!

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0 (from 0 votes)
Twoi znajomi też mogą skorzystać!
Autor: Jakub Królikowski

2 genialnych kometarzy

  1. Ada pisze:

    Właśnie wpadłam na tego bloga i to co czytam wydaje się mieć sens, pewnie jeszcze chwilę tu posiedzę;) Trochę czytałam o różnych technikach zapamiętywania i faktycznie dziwaczne skojarzenia są skuteczne. Studiuję medycynę. Kojarzysz te dowcipy o studentach medycyny którym kiedy ktoś karze nauczyć się książki telefonicznej na pamięć nie pytają po co tylko na kiedy? Przesadzone, ale trochę prawdy w tym jest;p Problem jest taki, że autentycznie kilka książek musimy znać na pamięć. Tak do 10 rozbudowanych skojarzeń wszystko jest całkiem nieźle, ale potem wszystko zaczyna zlewać się w dziwaczny, surrealistyczny obraz. Jak to pooddzielać? O emocjach nigdy nie słyszałam, spróbuję przed sesją, ale nie jestem pewna czy chcę bać się za każdym razem gdy przypomnę sobie zlewisko żyły wrotnej:)

      (Zacytuj)

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Connect with Facebook