7 pewnych sposobów, aby doszczętnie spieprzyć komunikację!

Jeśli chcesz mieć pewność, że ani Ty ani Twój rozmówca nie wyniesie kompletnie nic z rozmowy – pamiętaj o tych zasadach!

Wiele osób komunikuje się źle. Nie przesadzę, jeśli powiem że ponad połowa ludzi komunikuje się po prostu fatalnie. Ale są metody, które absolutnie gwarantują, że rozmowa będzie kompletną stratą czasu!

1. Skup się na sobie.

Szczególnie skuteczna metoda przy sprzedaży i na randkach. Przecież sam wiesz, że każdy kocha słuchać jak opowiada im się o kimś innym.

Jeśli dodatkowo uda Ci się sprawić wrażenie usiłowania zbyt mocno efekt będzie podwójny. Pokaż, że starasz się zaimponować! Że musisz robić co się da, bo nikt nigdy nie chciał Ciebie albo Twojego produktu sam z siebie – to takie zachęcające!

2. Dawaj rady.

Tutaj uwaga. Jeśli ktoś zapyta Cię o radę, albo sytuacja naturalnie wskazuje że po to się spotykacie (np. mentoring) unikaj tej metody – komuś rzeczywiście może chodzić o Twoją wskazówkę!

Natomiast jeśli ktoś postanowił Ci opowiedzieć o swoim projekcie, który dopiero co skończył planować w szczegółach to wal śmiało. Sugestie, które odpowiadają Twojej mapie świata, a które wymagają przebudowy całego projektu, czyli wysokie koszty bez zysków. Czego chcieć więcej?

Dodatkowo skuteczne są rady, na temat przeszłych wydarzeń mówiące, jak dałoby się ich uniknąć albo z dziedziny, w której jesteś mniej zorientowaną stroną.

3. Ignoruj rozmówcę niewerbalnie.

Istnieją setki technik, aby podnieść jakość interakcji za pomocą komunikacji niewerbalnej. Przeważnie są naprawdę skuteczne. Ale żadne sztuczki nie są w stanie tak poprawić rozmowy, jak zepsuć może ją dosłownie kilka prostych oznak ignorowania.

  • Unikaj kontaktu wzrokowego. Nie ma chyba pewniejszej  metody, aby zrujnować rozmowę. Kontakt wzrokowy działa na rozmówce daleko poniżej jego progu świadomości. Całkowite zerwanie go wywołuje takie reakcje, jak:
    • Niewyjaśniony niepokój.
    • Przekonanie, że unikający wzroku coś ukrywa i/lub kłamie.
    • Własne rozkojarzenie.
  • Odwróć się. Rozmawiaj przez ramię, rozglądaj się w trakcie rozmowy. Irytacja gwarantowana!
  • Unikaj spójności z odbieranym i wysyłanym komunikatem. Poza klasycznym kiwaniem głową na boki mówiąc „, prawda?” możesz pytająco potakiwać, kiedy ktoś opowiada o tragedii albo jak najszybciej zacierać ręce pod stolikiem omawiając możliwe korzyści Twojego rozmówcy.

4. Przerywaj.

Niby oczywista sprawa, ale można zapomnieć. Jeśli przerwiesz rozmówcy, to nie powie tego, czego chciał powiedzieć. Dzięki temu Twoja odpowiedź będzie odnosiła się do niepełnych informacji a on pozostanie z uczuciem niedosytu.

Idealnie, jeśli obie strony przerywają. To w pełni gwarantuje brak jakichkolwiek wniosków – przy odrobinie szczęścia nie zbierzecie nawet pełnego zestawu informacji, o organizowaniu ich nawet nie mówiąc!

5. Zapominaj.

Kolejna klasyczna metoda, którą jednak da się rozwinąć. Zapominanie informacji pomiędzy rozmowami czasem może nie działać – bywa uzasadnione. Co innego zapominanie w trakcie rozmowy.

Nic lepiej nie mówi „mam Cię w dupie i kompletnie nie słucham co masz do powiedzenia” niż zwrócenie czyjejś uwagi na problem, który sam przedstawił 5 minut temu. Bardzo ciekawą metodą jest zapomnienie tematu rozmowy. Absolutnym mistrzostwem świata natomiast pozostaje pociągnięcie rozmowy w stronę oddaloną od głównego wątku tak, aby nikt tego nie zauważył – w ten sposób nie tylko marnujesz czas, ale możesz też wywołać kompletnie niepotrzebne konflikty, zarówno w trakcie dyskusji jak i w chwili, gdy wszyscy zorientują się ile czasu stracili.

6. Korzystaj z autopilota.

Ta akurat metoda dla odmiany nie sprawdzi się przy randkach albo sprzedaży – ludzie są dość powtarzalni i takie podejście potrafi niesamowicie podnieść wydajność. Co innego w rozmowie przyjacielem, szczególnie jeśli korzystacie z burzy mózgów albo w jakiś sposób zajmujesz rolę „coacha” – masz być katalizatorem zmiany.

Mniej popularne, ale jeszcze skuteczniejsze jest powiedzenie rozmówcy, że to robisz. Zacznij wypowiedź od słów „wiesz, pamiętam taki przypadek, X był zupełnie jak Ty…”. Unikaj tego jednak w kontekście przekonywania kogoś, że coś jest osiągalne – wtedy przykłady z doświadczenia mogą go zmotywować.

7. Nie okazuj, że rozumiesz.

W ostateczności, jeśli naprawdę nie potrafisz porządnie olewać rozmówcy i myśleć o własnych sprawach jest jeszcze jedna droga ucieczki. Ukryj fakt, że słuchasz.

To już dziecinnie proste. Nie odnoś się do tego, co mówi rozmówca – nawet jeśli oznacza to milczenie. Dodatkowo możesz spróbować uzupełnić komunikat niewerbalny – na przykład pozbawiając się resztek mimiki.

Znasz jeszcze jakieś pewne i niezawodne metody zniszczenia kontaktu? 😉

Jeśli spodobał Ci się artykuł, albo po prostu chcesz pokazać znajomym co czytasz i może ich nawet tym zainteresować,to nie ukrywaj tego przed światem i kliknij na dole „Lubię to” albo „G+” simple smile 7 pewnych sposobów, aby doszczętnie spieprzyć komunikację!

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 5.0/5 (3 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0 (from 0 votes)
7 pewnych sposobów, aby doszczętnie spieprzyć komunikację!, 5.0 out of 5 based on 3 ratings
Twoi znajomi też mogą skorzystać!
Autor: Jakub Królikowski

6 genialnych kometarzy

  1. Leszek Cyfer pisze:

    „Znasz jeszcze jakieś pewne i niezawodne metody zniszczenia kontaktu?”

    Niezawodnie działa młotek. Dodatkowo drewniany trzonek zabezpiecza cię przed skutkami spięcia.

    😛

      (Zacytuj)

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
    • Jakub Królikowski pisze:

      ;]
      Generator impulsów kinetycznych o izolowanym trzonku…

        (Zacytuj)

      VN:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
      VN:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0 (from 0 votes)
  2. paulina pisze:

    Przy sprzedaży:
    -- jak przedstawiasz ofertę, rób to z taśmy, nie zmieniając tonu głosu

    Jak wyjaśnić ludziom, że warto zajrzeć na stronę i jak im wyjaśnić, ze mnie średnio obchodzi, że miał trudne dzieciństwo, trudnego instruktora, albo jak mu idzie jego nowo założona firma, jeśli nie mogę powiedzieć: człowieku, mam to to to to i to, nawet jak się rozdwoję nie wyrobię się do końca pracy, nie interesuje mnie to, co mówisz”

      (Zacytuj)

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  3. Mateusz pisze:

    8. Nie dostosuj komunikatu do nadawcy

    Widziałem na własne dwie sytuacje, które świetnie wyjaśnią taki punkt.
    1. Do gabinetu dziekana wchodzi młodziak w dredach i od progu rzuca do profesora luzackie „Siema, ja bym chciał sesję przedłużyć”…

    2. Tudzież -- szpakowaty pan w garniturze tłumaczył robotnikom przed domem: „Konieczne byłoby usunięcie nadmiaru gruzu, który panowie pozostawili po zakończonych pracach”. Szlachta w strojach roboczych niewiele sobie z tego robiła, dopóki nie przyszedł majster i nie zawołał „Chłopy, wypier^&%$ mi stąd ten syf, i to ku$%& już!” Efekt natychmiastowy 😉

      (Zacytuj)

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
    • Mateusz pisze:

      Tfu, „Nie dostosuj komunikatu do odbiorcy” naturalnie 😉

        (Zacytuj)

      VA:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
      VA:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0 (from 0 votes)
    • Och, coś pięknego. Acz 1., jeżeli miał wszystkie dokumenty itd. mogło mu dać sporo funu 😀

      Btw, fajny adres email.

      Enjoy;]

        (Zacytuj)

      VN:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
      VN:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0 (from 0 votes)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Connect with Facebook